w

Valve po cichu wprowadza do CSGO elementy P2W, a gracze zaczynają na to narzekać

Operacja Riptide jest obecnie nazywana najbardziej leniwą operacją w historii. Ale to nie wszystko, co można o niej powiedzieć.


Od CS:GO chyba nikt już nie wymaga rozbudowanych operacji, nowych trybów gry, czy niesamowitych eventów. Wszyscy bardziej liczą, że Valve skupi się na najważniejszym, czyli poprawie FPS, pozbyciu się w końcu cheaterów, czy wprowadzeniu 128-tickrate.

Są jeszcze jednak w społeczności osoby, które bardzo mocno narzekają na operację, czy ogólnie elementy, jakie wprowadza Valve. Widać to bardzo mocno po Reddicie, gdzie tematy o najnudniejszej operacji pojawiają się praktycznie codziennie.

Ale to nawet nie to budzi największe emocje

Co ciekawe, wiele osób zauważyło w ostatnich dniach, że Valve po cichu wprowadza elementy P2W. Wszystko to przez dwie misje w ostatnim tygodniu operacji. Te wymagają albo skina z operacji, albo posiadania skorki agenta.

Jeżeli gracze nie mają jednej z tych dwóch rzeczy, wówczas “grind” będzie dłuższy, czyli 78 likwidacji vs 25.

Nie jest to coś, co jakoś niesamowicie wpływa na CS:GO i co nie daje społeczności spać, natomiast rzeczywiście można to rozumieć jako test tego, czy gracze w ogóle się zorientują i czy będą narzekać. Teraz Valve ma odpowiedź – zorientują się i jak najbardziej będzie to przedmiotem dyskusji.