w ,

Kiedyś dostał bana w Fortnite za cheaty, a teraz grozi mu więzienie. Wielka afera w Faze

Fanpage Grupa

Faze od kilkunastu godzin jest na ustach wszystkich osób jakkolwiek powiązanych z esportem. Dlaczego?


Faze boryka się z dużymi problemami wizerunkowymi przez coś, co zostało nazwane “Save The Kids”. Wszystko to jest dość skomplikowane, na tyle, że na Youtube są ponad godzinne filmy wyjaśniające całą sytuację.

Finalnie sprawa rozwiązała się tak, że w tym momencie Faze wyrzuciło jednego ze swoich członków, trzech innych jest zawieszonych do wyjaśnienia całej sprawy. Wiemy, że szykuje się pozew zbiorczy w tej sprawie, więc nic dziwnego, że sieć zaczęła pisać nawet o karach więzienia.

Wśród zawieszonych jest też Jarvis. Tak, ten Jarvis, którego polska społeczność kojarzy przede wszystkim z banem za cheatowanie w Fortnite w ramach contentu. Teraz może go spotkać coś gorszego, niż zawieszenie od Epic Games.

Afera w Faze

Cały przekręt oparł się o kryptowaluty. W zeszły miesiącu członkowie Faze zaczęli promować projekt “Save The Kids”, nazwa nie jest przypadkowa, bo część z zainwestowanych w kryptowalutę pieniędzy miało iść na cele charytatywne.

Krótko mówiąc, influencerzy, w tym Jarvis, promowali kryptowalutę. W momencie, gdy ta stała się już naprawdę popularna, nagle jej wartość spadła o 90%. W efekcie bardzo mała liczba osób mocno się wzbogaciła, a wszyscy inni stracili.

Youtuberzy byli twarzami “Save The Kids”, więc od razu pojawiły się głosy, że doskonale wiedzieli co się dzieje i o co w tym wszystkim chodzi. Co jednak ciekawe, według wstępnych wyliczeń, mieli oni zarobić od 30 do 50 tysięcy dolarów.

Dlaczego jest to ciekawe? 30-50 tysięcy dolarów to dla zawieszonych youtuberów nie są jakieś niesamowicie duże pieniądze. Zaskakujące więc, że poświęcili swój wizerunek dla tego typu przekrętu. Możliwe, że spodziewano się znacznie większych zysków, a może influencerzy sami zostali zmanipulowani – to już będzie oceniał prawdopodobnie sąd.

Póki co wszyscy członkowie Faze, ale i także sama organizacja stanowczo mówi, że nie miała pojęcia o przekręcie, a wszystkie działania były podejmowane w dobrej wierze i między innymi w celu pomocy dzieciom.