Podawał się za Ninję i wchodził wszędzie jako VIP. Teraz wytatuował sobie twarz streamera na szyi

Podawanie się za Ninję okazuje się być bardzo dobrym sposobem na dostawanie się do miejsc, do których normalnie nie ma szans wejść. Ninja jest bardzo...
Z biegiem czasu zaczęto jednak zwracać uwagę na pewne szczegóły. Osoby z otoczenia wydarzenia podkreślają, że wszystko odbywało się w spokojnej atmosferze. „To był po prostu jeden z wielu momentów podczas całego dnia” – usłyszeliśmy od jednego z pracowników. Internauci komentują sprawę raczej z ciekawością niż z emocjami. Początkowo wydawało się, że będzie to jedynie drobna informacja wśród wielu podobnych wiadomości. „Każdy może interpretować to trochę inaczej.”








