w

Osoba odpowiedzialna za przeciek mapy z GTA 6 miała opublikować kolejne leaki i… Zniknęła

Użytkownik Reddita, który nagłośnił niedawny przeciek mapy, został zbanowany, a później po prostu zniknął.


Niedawno cały świat usłyszał o przeciekach map do GTA 6. Nadal nie da się jednoznacznie potwierdzić lub zaprzeczyć temu, że mapa rzeczywiście wyciekła, natomiast obok przecieku ma miejsce dość zagadkowa sytuacja.

Osoba, która opublikowała wyciek na Reddicie została zbanowana na 3 dni, co potwierdziła poprzez screeny.

Oczywiście, jak zawsze, powstało wiele pytań i domysłów, że ban został nałożony w związku z ingerencją Rockstara. Jak było naprawdę?

Zapowiadane dalsze przecieki i kompletna cisza

Na Reddicie pojawia się przeciek map do GTA 6. Ten głośny i ten nieco mniej popularny. Oba są bardzo wątpliwe, natomiast na nowo pobudzają wyobraźnię graczy.

Użytkownik, który wstawił przecieki zostaje zbanowany. Tutaj zaczynają się plotki odnośnie tego, że ban został nałożony ze względu na ujawnienie wrażliwych informacji.

Ta teoria jednak upadła chwilę po tym, jak sam użytkownik chciał się podzielić informacją o banie. W powodzie widać ewidentnie, że ban został nałożony za mowę nienawiści.

Pojawia się temat odnośnie nadchodzących przecieków, które miałyby być dostarczone graczowi przez anonimową osobę. To jednak sprawiło, że mało kto wierzył w tę informację. Leaki powinny być udostępnione 2 dni temu, a sam użytkownik zapadł się pod ziemię.

Co to wszystko oznacza? Tak, jak piszą komentujący, wygląda to tak, jakby ktoś znalazł w sieci mapę i powiązał ją z dawnym przeciekiem, zyskując uwagę całego Reddita. Użytkownik wiedział, że wszystkie oczy zwrócone są ku niemu, więc załatwił sobie 3-dniowego bana, który tylko ponownie pobudził dyskusję odnośnie ewentualnej reakcji Rockstara.

Dzisiaj wiadomo, że oba przecieki map były prawdopodobnie fałszywe, choć 100% pewności nie ma nikt. To, co pewne, to osoba, która opublikowała na Reddicie drugi przeciek nie jest już w żaden sposób wiarygodna.