w

Ciemna strona nowych wyzwań w LoLu. Gracze traktują je bardziej priorytetowo niż wygrywanie meczów

Riot Games

Zaledwie po jednym dniu gracze narzekają na nowe wyzwania. Niektórzy traktują je zbyt poważnie?


Wczoraj na oficjalne serwery League of Legends trafił element zachęcający społeczność do grania. Mianowicie Riot wprowadził “nowy system rang” zależny od wykonywania zadań. Mogą się nią pochwalić gracze na ekranie wczytywania, a to oznacza, że wielu z nich mocno się tym interesuje.

Tutaj pojawia się jednak mały problem. Niektórzy skupiają się nie na wygraniu meczu, a na zadaniach. To nie podoba się społeczności, która twierdzi, że może być to jeden z najgorszych dodatków wydanych przez Riot.

“Nowe wyzwania, to nie priorytet w grze”

“Wyzwania” to nowa zakładka w League of Legends działająca podobnie, jak Patroni. Dotyczy ona jednak nie jednej postaci, a poszczególnych klas, czynności w grze, kolekcji dodatków kosmetycznych, bohaterów i nie tylko. Oferuje różne zadania, za których wykonywanie gracze otrzymują punkty liczące się do nowej rangi.

Między innymi można tam znaleźć takie misje jak zatańczenie z Heraldem w bazie podczas kończenia gry, zrobienie smoka przed 8 minutą czy też zlikwidowanie Barona solo. Chociaż większość graczy doskonale wie, że są to zadania sytuacyjne i nie da się tego zrobić w każdej grze, to wiele osób za wszelką cenę próbuje tego dokonać, nie patrząc na wynik spotkania.

Taka postać rzeczy nie podoba się społeczności chcącej zagrać i wygrać mecz, a nie patrzeć, jak sojusznik po raz 3 wywraca się na Baronie, próbując go zrobić solo.

Niestety jest to minus nie do przeskoczenia. Być może Riot, tak jak napisał komentujący, przewidziało, że tak będzie i z tego powodu twórcy nie dodawali ich w pierwszej kolejności. Być może za kilka dni cały hype na to minie i gracze przestaną tryhardować wyzwania.