w

Gracze LoLa będą musieli mieć włączony czat głosowy? Dlaczego go nie było do tej pory?

Kwestia, która wywołała sporo kontrowersji, czyli czat głosowy odgórnie włączony w grach rankingowych.


Walka z toksycznością w League of Legends trwa. A Riot za sprawą Valoranta testuje różne rozwiązania, które w teorii mają przeciwdziałać przejawom agresji. Okazuje się, że jednym z najlepszych narzędzi zdaniem deweloperów jest czat głosowy.

Przypomnijmy, że czat głosowy w League of Legends działa “połowicznie”, oznacza to tyle, że skorzystać z niego mogą gracze będący w jednym party.

Czat głosowy będzie włączony podczas gier?

Dyskusja o czacie rozpoczęła się tak naprawdę za sprawą Doublelifta, który podczas jednego ze swoich streamów wspomniał, że League of Legends byłby o wiele lepszy, gdyby gracze mogli się ze sobą komunikować podczas gier.

Od razu powstała taka propozycja, która wywołała sporo emocji. Gracze argumentowali, że League of Legends jest produkcją drużynową, wymaga kooperacji jeszcze większej, niż jest to w przypadku Valoranta – a przecież tam włączono czat głosowy dla wszystkich. Dlaczego nie uczyniono tego samego do tej pory w League of Legends?

Z odpowiedzi Riotu dowiadujemy się, że czat głosowy na pewno jest jednym z elementów, które są brane pod uwagę w kwestii walki z toksycznością i poprawie komunikacji. I na pewno ta kwestia będzie poruszana w tym roku, między innymi ze względu na dotychczasowe obietnice w sprawie walki i przeciwdziałaniu toksyczności.

“To na pewno obszar, w którym chcemy podziałać więcej jeszcze w tym roku. Niczego jednak nie mogę obiecać, bo nie jest to takie łatwe. Wymaga kilku etapów i przemyślenia.”

Oczywiście, czat byłby włączony, natomiast każdy miałby opcję do jego wyłączenia po wejściu do gry, wyciszenia sojuszników etc.

Czat głosowy lekarstwem na wszystko?

Pomysł czatu głosowego ma taką samą liczbę zwolenników, co przeciwników. Głównie dlatego, że może oczywiście prowadzić do polepszenia komunikacji na wyższych rangach, ale także do kompletnego wyzywania się na niższych poziomach rozgrywki. To coś, co obserwujemy między innymi w Valorancie. Tam jednak ogólne opinie o możliwości rozmowy z innymi są oceniane pozytywnie.

Problem mają tak naprawdę gracze EU. Ci są dołączani do Rosjan, którzy ze względu na regulacje prawne nie mają czatu głosowego i nie mają możliwości rozmawiania w ten sposób – to brak komunikacji głosowej jest w tym wypadku największym problemem, a nie sama obecność czatu głosowego.

I choć to dwa różne światy, to jednak oba podchodzą pod Riot Games, tę samą filozofię, te same same systemy i technologie. Wydaje się, że skoro udaje się opanować społeczność Valoranta, to podobnie może być w League of Legends.

Dlaczego nie ma go do tej pory?

To jednak nie tak, że Riot nigdy nie myślał o wprowadzeniu czatu głosowego. Ten temat pojawiał się już wielokrotnie. Teraz jednak wiemy, dlaczego deweloperzy do tej pory nie wprowadzili czatu głosowego.

Jak czytamy, chodziło tutaj o fakt, że osoby, które odmówiłyby jego używania zdaniem Riotu byłyby wyzywane, że go nie używają. Jak widzicie, tutaj jeden z pracowników wspomina, że prawdopodobnie nigdy nie będzie pełnej komunikacji głosowej. Natomiast z Valorantem coś mogło się zmienić.