w ,

Polskie streamerki obraziły się na siebie, bo nie mogły spokojnie obgadywać innych

Fot. twitter.com/shiniwaifu

Na Twitterze ponownie zagrzmiało, tym razem w tej żeńskiej społeczności LoLa.

Cała ta sytuacja jest dość dziwna, ale z jakiegoś powodu przyciągnęła uwagę sporej ilości osób. Żeby to zrozumieć, trzeba wiedzieć, że w żeńskiej części społeczności LoLa na Twitterze wiele osób ma prywatne profile. Po to, by móc umieszczać tam wiadomości kierowane tylko do swojego, zamkniętego grona.

Wszystko się jednak popsuło, gdy jedna z osób “zleakowała” informacje przekazywane przez dziewczyny na wspomnianych profilach. I się zaczęło.

Spięcie na Twitterze LoLa

Shini, jedna z bardziej znanych streamerek umieściła na swoim Twitterze wpis uderzający w inne kobiety związane z esportem.

To wywołało niemałą burzę. Ludzie faktycznie zaczęli się zastanawiać, o co konkretnie tutaj chodzi. Okazuje się, że Shini miałaby być tą osobą, która “leakowała” informacje z prywatnych kont na Twitterze. Prywatne konta to coś rodzaju “altów” służących między innymi do pisania tylko o innych ludziach, czy o sprawach, które nie powinny wyjść poza krąg zainteresowanych.

Jedna z osób zwróciła uwagę, że była to raczej oczywista oczywistość, że w pewnym momencie te wiadomości ujrzą światło dzienne. Do rozmowy włączyła się alus1a, która potem już była tą, która dyskutowała zażarcie z Shini.

Według dziewczyn, wynoszenie informacji z takich profili jest poniżej wszelkiej krytyki. Co dokładnie tam było? Po wpisach Shini można wnioskować, że chodziło głównie o obgadywanie innych osób. alus1a komentowała z kolei, że niekoniecznie zależy jej na tym, by wszyscy dowiedzieli się o tym, że “jej psychika robi fikołki”.

Autentycznie takie są problemy na Twitterze. Dla niektórych śmieszne, dla innych śmiertelnie poważne.