w

Pracowniczka C9 oskarżyła graczy LoLa o rasizm za używanie policyjnych skórek Volibeara

Oskarżenia w stronę profesjonalnych graczy, którzy używali skórki Kapitana Volibeara.


Skórki w League of Legends mogą wywoływać w graczach naprawdę wiele emocji. Niektóre z nich sprawiają, że bohater bądź jego umiejętności są cięższe do zauważenia, a jeszcze w innych przypadkach animacje sprawiają, że z daną skórką gra się po prostu prościej.

Czasami jednak skórki mogą odnosić się do sytuacji z realnego życia, jak na przykład ostatnia akcja Riot Games, gdzie, aby wesprzeć walkę z wirusem, skórki powiązane z medykami zostały objęte specjalnymi ofertami.

Oskarżenia jednej z pracowniczek

Tym razem jednak chodziło o coś zupełnie innego. W związku z ostatnimi wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych niektóre z tematów stanowią naprawdę cienki lód w momencie, kiedy dochodzi do dyskusji z nimi w roli głównej. To nie pierwsza sytuacja związana z policją w grach. Przypomnijmy, że Epic Games kompletnie usunęło z Fortnite samochody policyjne ze względu na “wrażliwość problemu”.

W League of Legends jest jeszcze ciekawiej. Jedna z pracowniczek C9 oskarżyła profesjonalnych graczy wybierających skórkę Policyjnego Volibeara w aktualnych rozgrywkach LCS o rasizm.

W grach, które oglądałam i nie uczestniczył w nich zespół Cloud9, zawsze widziałam skórkę policyjnego Volibeara.

GDZIE JESTEŚCIE TERAZ ESPORTOWCY NA TWITTERZE?

GDZIE SĄ MANAGERZY, KTÓRZY TAK SZYBKO DOŁĄCZALI DO AKCJI HASHTAGAMI, A JEDNOCZEŚNIE ZA BARDZO BOJĄ SIĘ UPOMNIEĆ GRACZY?

Czy muszę oznaczać konkretnych graczy, aby nazwać ich rasistami? To chore.

Wpis spotkał się z niemałą krytyką graczy i po krótkim czasie jego autorka zrezygnowała z dyskusji, zmieniając prywatność swojego konta na Twitterze na prywatne. Również nazwa konta uległa zmianie, a z niej zniknął dopisek C9 oznaczający przynależność do zespołu.

ZOBACZ – Świetny pomysł na skina do Soraki, który powinien trafić do League of Legends

Niedługo po całym zajściu pojawił się wpis właściciela całej organizacji odnoszący się do zaistniałej sytuacji.

Wczoraj jeden z pracowników Cloud9 wyraził swoje zdanie na swoim prywatnym koncie Twitter dotyczące użycia skórki odnoszącej się do policji w grze. Widzieliśmy opinie społeczności i zgadzamy się z nimi – komentarze te były źle rozumiane i budziły zastrzeżenia. Rozumiem, że są to ciężkie czasy, a pilne sprawy są omawiane zarówno prywatnie, jak i publicznie. Cloud9 uważa, że poważny jest dyskurs obywatelski na te tematy. Uważamy również, że publiczne nazywanie kogoś z uprzedzeniami nie jest czymś, co można lekceważyć – może to odbić się na czyimś życiu zarówno prywatnym, jak i zawodowym i odmienić życie danej osoby.

Mamy jasne zasady dotyczące treści w mediach społecznościowych, które dotyczą każdego pracownika Cloud9, który zdecyduje się podkreślić tę przynależność (poprzez użycie nagłówka Cloud9 lub podobnego zasobu) i naruszy którąkolwiek z zasad wewnętrznych. Ponadto Mae i Jack osobiście skontaktowali się z zaangażowanym graczem, aby przeprosić.

Na koniec prosimy tych, którzy zostali obrażeni tymi komentarzami, aby powstrzymali się od osobistych ataków i gróźb. Zespół Cloud9 jest znany z rozwijania nieodkrytych talentów w LCS. Wierzymy, że każdy ma w sobie coś z mistrza, a przekonanie to rozciąga się na nasze zespoły, personel, fanów i nie tylko. Wymaga to zainwestowania czasu i wysiłku w ludzi, niezależnie od tego, jak inni mogą czuć się z ich poglądem na politykę czy wyglądem. Uważamy, że dostrzeżenie tego potencjału u kogoś i pomoc w uświadomieniu sobie zawsze jest tego warte.

Gracz, który niedosłownie był oskarżany, podziękował za profesjonalne podejście do sprawy właściciela zespołu w swoim wpisie.

Dziękuję za profesjonalne rozwiązanie całej sytuacji. Jako że i tak jest już po całym zajściu, uważam, że każdy zasługuje na drugą szansę, aby nauczyć się na swoich błędach.

Mimo naprawdę napiętej atmosfery napędzanej głównie za sprawą użytkowników zszokowanych całą sytuacją ostatecznie została ona rozwiązana tak, że nikt w niej nie ucierpiał. Oskarżany gracz został przeproszony zarówno publicznie przez właściciela zespołu, jak i prywatnie przez autorkę ofensywnego wpisu. Ona zaś dostała drugą szansę i okazję na przemyślenie swoich słów.