w

Riot usunął pierwszą wersję Lillii, zanim ta została wydana. Nikomu się nie spodobała i była OP

Okazuje się, że nowa postać w League of Legends była tak bardzo przerabiana, że nie przypomina swojej pierwotnej wersji.


Riot w tym roku podkreślał, że nie będzie próbował forsować niektórych pomysłów za wszelką cenę. W przeszłości po błędnych decyzjach okazywało się, że wydawane postacie musiały potem przechodzić reworki, lub ogromne zmiany balansu.

Dlatego początkowy koncept postaci został wyrzucony do kosza, choć był naprawdę ciekawy. Riot przyznał w ostatnich swoich wiadomościach, że w ostatniej fazie postaci rozpoczęto prace tak naprawdę od nowa.

“W efekcie powstał zestaw, który nie porwał graczy, co z kolei oznaczało, że musimy zacząć od nowa.”

Dlaczego początkowy koncept Lilli po prostu usunięto?

Dzisiaj wydaje się to dość dziwnym pomysłem, natomiast Lillia miała się zupełnie zmieniać co 5 minut. Być może pamiętacie, że jeden z Rioterów miał podobny pomysł, gdzie siła Apheliosa miała być zależna od faz księżyca. Tutaj nie było aż tak dziwnie, ale też całkiem nieźle.

Bohaterka miała posiadać licznik, który po wybiciu 5 minut przeistaczał ją albo w “drużynowego osiłka”, albo w “zabójcę”.

“Lillia co pięć minut zmieniała postać, stając się to drużynowym osiłkiem (marzenia), to zabójcą (koszmary), i to niezależnie od okoliczności. Oba style gry miały się różnić do tego stopnia, że gracze z obu drużyn musieliby modyfikować własną rozgrywkę pod jej kątem: rozpraszać się w fazie osiłka i zwierać szeregi w obecności zabójcy. Cały zamysł polegał na tym, że współgracze Lillii mogli zabiegać o kontrolę celów lub walczyć jako drużyna w zależności od postaci przez nią przybieranej. Wszystko przebiegałoby więc inaczej niż w przypadku Kayna, który wybiera którąś z form na całą grę.”

Riot uznał to za świetny koncept i wprowadził go do gry. Szybko okazało się jednak, że testerom nie przypadło to do gustu. I top właśnie w tym miejscu nastąpiła zupełna zmiana kierunku. Rozpoczęto prace nad postacią tak naprawdę od początku.

“I już zespół myślał, że wykoncypował coś fajnego, ale był jeden mały szkopuł: graczom „coś fajnego” się nie spodobało (…) Otrzymaliśmy mnóstwo uwag po pierwszych testach rozgrywki i wyszło na to, że bohaterka nie przypadła graczom do gustu”

Dlaczego konkretnie? Tego do końca nie wiadomo. Prawdopodobnie chodziło o to, że Lillia za bardzo zmieniała sytuację na mapie, a przeciwnicy nie byli w stanie się dobrze do niej dostosować. Na samych graczach zapewne nakładało to również presję czasu i konieczność odliczania 5 minut. Wyobraźcie sobie sytuację, w której po każdej zmianie Lilli musicie naciskać na telefonie stoper.

Co ciekawe, Lillia sprawiała problemy nawet w jej ostatecznej wersji. Jeden z pracowników Riotu podzielił się się informacjami, o tym jak uniknięto sporej wpadki. Tym razem chodziło o umiejętność bierną Lilli — Wypełniony Snami Kostur.

“Umiejętności Lilli nakładają Senny Pył, zadając rozłożone w czasie obrażenia magiczne zależne od maksymalnego zdrowia celu.”

Pierwsza wersja, która trafiła w ręce testerów, dodatkowo umożliwiała bohaterce leczenie się za sprawą Sennego Pyłu, który nakładała na wrogów. W połączeniu z runą Ravenous Hunter i zwiększającą się prędkością poruszania za każdą trafioną umiejętność, odpowiednio zagrana Lillia stawała się wręcz niemożliwa do pokonania.

Szybko podjęto decyzję o usunięciu tego elementu i tak zapobiegnięto powstaniu drugiego Apheliosa (strzelec był zdecydowanie za silny podczas premiery).

Lilia póki co zbiera mieszane opinie. Jedni uważają, że to ciekawa bohaterka, inni kompletnie nie rozumieją, dlaczego mieliby nią w ogóle grać.