w

Shaco z ASU od graczy, które kompletnie odmienia tego nieco zapomnianego bohatera LoLa

Jeden z fanów przygotował swoją wizję reworku wizualnego bohatera League of Legends.


Shaco to dość specyficzny champion z LoLa. W grze pojawił się 10 października 2009 roku i mimo że od tamtej pory minęła ponad dekada, to do dziś nie doczekał się rozbudowanej fabuły i większej głębi. Wielu graczy ubolewa, że bohater wydaje się bardzo prosty pod względem projektu, a wszystko z nim związane sprawia wrażenie przestarzałego.

Fani chcieliby, by Shaco otrzymał nowe, interesujące lore, które sprawi, że będzie postacią z głębią, która ciekawi swoimi motywacjami i powiązaniami z innymi championami z League of Legends.

Jeden z graczy wymyślił, jak mógłby wyglądać odnowiony Shaco – zarówno pod względem wizualnym, jak i fabularnie. Jak wyszło?

Jak mógłby wyglądać odświeżony Shaco?

Autorem konceptu jest Alfred Jäärf, artysta, który występuje pod nickiem Jiierf. Grafik na na swoim koncie wiele ciekawych projektów z League of Legends, a o części z nich pojawiły się osobne artykuły (na przykład: Niesamowicie rozbudowany koncept skórki do Anivii – pełne VFX, model w grze i splash art).

ASU Shaco nie jest jego najnowszym projektem, choć dopiero teraz pokazał go szerszej publiczności na Redddicie. Tym sposobem fanowski koncept zyskał rozgłos i uznanie.

Autor wymyślił również fanowskie lore bohatera, ponieważ jak wiadomo – obecne jest bardzo krótkie i według wielu graczy, dość kiepskie.

Miałem pomysł, by Shaco był jednym z demonów Runeterry. Inne znane demony to Nocturne, Tahm Kench, Evelynn i oczywiście Fiddlesticks. Zatem Shaco również należałby do tej grupy, jednak pod względem siły byłby najsłabszy. Być może został zraniony podczas rytuału przywołania. 

Miałem też wizję, że Shaco znalazł na polu bitwy rannego żołnierza. Ten został pozostawiony tam, by umrzeć. A ponieważ Shaco jest dość słaby, by walczyć samodzielnie, postanowił opętać rannego człowieka i użyć jego ciała jako naczynia. W ten sposób ukrył by swoją demoniczną postać, choć nie zmieniłoby to jego mocy. 

Autor przyznał, że chciałby, by Shaco wyglądał na typowego błazna, który jest słaby fizycznie, więc nadrabia przebiegłością i sprytem. Nowa niepozorna maska dobrze kontrastowałaby z demoniczną naturą bohatera. Jego uśmiechnięty wyraz “twarzy” miałby wabić przyszłe ofiary, które nie są świadome tego, kto kryje się za sztucznym uśmiechem.