w

Takefun ujawnił ciekawą informację o czasach, gdy Xayoo grał jeszcze profesjonalnie w LoLa

Większość pewnie wie, że Xayoo był naprawdę dobrym graczem LoLa. Esport w Polsce jednak wtedy mocno kulał, zresztą teraz nadal kuleje i Marcinowi zdecydowanie bardziej opłacało się iść w streaming.


Przy okazji całej tej dramy wokół Xayoo Industries pojawiło się kilka naprawdę ciekawych wątków, które raczej nigdy by się już nie pojawiły. Wiele mówi się o Xayoo i o tym, skąd mogła się wziąć u niego chęć tak mocnej rywalizacji i w pewnym sensie podkopywania konkurencji.

Ciekawą rzecz opowiedział między innymi Takefun. To były naprawdę stare czasy, ale youtuber kiedyś grał z Xayoo w jednej drużynie. Zresztą w Reason Gaming był też chociażby Kubon. To wtedy miała powstać taktyka utrudniania nieco życia innym polskim organizacjom.

Zamierzchłe czasy i rywalizacja

Żeby to w ogóle umiejscowić w czasie, to Xayoo dołączył do Reason Gaming w 2014 roku. Jak mówi Takefun:

Wydaje mi się, że Marcin trochę to wziął od nas, jak my graliśmy w LoLa, bo w momencie, w którym ja grałem profesjonalnie w LoLa, grałem w teamie z Xayoo, to my mieliśmy taką zasadę, ona była odgórna od osób, które pierwsze były w ogóle w drużynie, m.in. Kubon, Libik czy Makler, że nigdy w życiu nie gramy sparingów, treningów z innymi polskimi drużynami, właśnie po to, żeby nie uczyć ich lepiej grać. Bo w momencie, gdy mierzysz się z lepszym zawodnikiem, to uczysz się nowych metod grania, ściągasz od niego. Zawsze lepiej przegrać z lepszym, niż wygrać z gorszym, jeżeli chodzi o value, jakie z tego wyciągasz.

Dlatego my mieliśmy taką zasadę, że zawsze odmawialiśmy sparingów wszystkim polskim drużynom dlatego, że była to dla nas po prostu konkurencja. My potem jechaliśmy sobie na jakiś turniej, wygrywaliśmy ten turniej i mieliśmy z tego turnieju pieniądze za zajmowanie pierwszych miejsc, więc my graliśmy scrimy z drużynami z LEC albo z innych lig, które były na naszym poziomie.

Takefun przyznaje, że w tamtym czasie wiele osób za to właśnie ich nie lubiło, bo dzisiaj nawet przyznaje, że w pewnym sensie stopowali polskiego LoLa, ale był to po prostu biznes.

Na pewno wiele osób kompletnie o tym nie widziało, bo kto pamięta w ogóle czasy sprzed tych 8 lat. Ale faktycznie – Reason Gaming w pewien sposób zatrzymywało polskie drużyny na tym samym poziomie. Czy jednak powinno się mieć do chłopaków żal? Raczej nie, była to tylko taktyka, równie dobrze te inne drużyny mogły scrimować z lepszymi.