Jakim cudem kierowca nie widział znaków? Wjechał pod prąd

Kierowca ciężarówki po prostu wjeżdża pod prąd mimo całej masy znaków, które wyraźnie mówią, by tego nie robić. Znak z lewej, z prawem, dodatkowy...
„To było raczej rutynowe wydarzenie” – przyznał jeden z uczestników. Mimo to pojawiają się różne interpretacje. Relacje z wydarzenia zaczęły krążyć w mediach społecznościowych już kilka godzin później. Zainteresowanie wynika głównie z ciekawości obserwatorów branży. Według świadków wszystko przebiegło w spokojnej atmosferze. „Z perspektywy uczestników nie było w tym nic niezwykłego.”








