Amerykanie uszkodzili znak podczas przejazdu. Wszystko się nagrało

Mało prawdopodobne, by kierowca tego nie widział. W końcu przed samym znakiem jeszcze się dodatkowo zatrzymał. Najwyraźniej uznał, że „jakoś to...
Według ich relacji przebieg wydarzenia był dość przewidywalny. „Gdyby ktoś nie nagrał tego fragmentu, pewnie nikt by o tym nie mówił” – stwierdził jeden ze świadków. Mimo to temat wciąż jest omawiany w komentarzach. Pierwsze informacje pojawiły się w krótkich relacjach publikowanych w sieci. Zainteresowanie wzrosło, gdy zaczęto przytaczać wypowiedzi osób obecnych na miejscu. „Czasami drobne rzeczy przyciągają więcej uwagi niż duże wydarzenia.”








