w

Dlaczego maszyny do lodów w McDonalds się ciągle psują? To o wiele większy problem

Problem z maszynami do lodów w McDonald’s jest o wiele większy, niż mogłoby się wydawać.


Pewnie każdy choć raz podczas pobytu w McDonalds usłyszał, że maszyna do lodów „znowu się zepsuła”. Okazuje się, że to o wiele większy problem w tej firmie.

A przecież lody z McDonalds to jedna z popularniejszych rzeczy, zwłaszcza jeśli mówimy tutaj o takim McFlurry. Co tak naprawdę jest nie tak z tymi maszynami i o co z nimi chodzi?

Wieczny problem z maszynami do lodów

Na kanale YouTube iFixit pojawił się dość szczegółowy materiał na temat maszyn do lodów, z których korzysta na co dzień McDonalds. Youtuber dogłębnie zbadał sprawę i okazuje się, że problem jest wielowarstwowy i o wiele większy. Maszyny psują się bowiem za każdym razem, gdy za długo pracują. Wtedy się przegrzewają i odmawiają posłuszeństwa.

Wszystko jednak zaczyna się od tego, że maszyny marki Taylor są mocno skomplikowane i jedynie wykwalifikowani pracownicy firmy Kytch są w stanie je naprawić. Problem w tym, że Kytch za każdy taki serwis pobiera sobie niemałą kwotę, bo 315 dolarów od maszyny. McDonalds od dawna walczy, aby nie musiał każdorazowo płacić za taką naprawę.

Video

YT: https://www.youtube.com/watch?v=2uCpY3tFTIA

Sęk w tym, że McDonalds nie jest w stanie sam naprawiać maszyn, firma Kytch bowiem posiada specjalne narzędzia do odczytywania ich błędów i choć Mak chciałby móc stworzyć podobny sprzęt, to jest ograniczany przez DMCA i prawa autorskie, o które trwa aktualnie spór sądowy na 900 milionów dolarów.

Co ciekawe, iFixit tłumaczy, że firma Taylor osiąga aż 25% swoich zysków dzięki naprawom technicznym. To m.in. dlatego jest taki problem o udostępnienie narzędzi do odczytywania i naprawy błędów maszyn do lodów w McDonalds. Pozostaje mieć nadzieje, że prędzej czy później firmom uda się dojść do porozumienia, a problem z wiecznie zepsutymi maszynami nie będzie już borykał restauracji.

DołączObserwuj
Więcej z Różne