Na pewno jakaś szkoła się pomyli. Dwa różne filmy, jeden tytuł w kinach

W kinach grają tego samego dnia dwa filmy o tytule „Lalka”. Jeden jest na podstawie lektury, a drugi to horror. Doszło do zabawnego zbiegu...
„Każdy robił swoje, nie było w tym nic nadzwyczajnego” – wspomina jedna z osób obecnych na miejscu. Mimo to w sieci pojawiło się kilka różnych interpretacji. Wszystko zaczęło się od krótkiej wzmianki, która pojawiła się w relacji z wydarzenia. Z czasem temat zaczął przyciągać uwagę osób śledzących branżę rozrywkową. Według relacji świadków sytuacja przebiegała bardzo naturalnie. „Z perspektywy uczestników nie było w tym nic niezwykłego.”








