Nie wierzyła, że ktoś się wybrał na rowerze. Od razu wyciągnęła telefon i nagrała

Zamieć, minusowa temperatura, a mężczyzna mimo tego walczył z żywiołem, jadąc na rowerze. W środowisku sportowym powiedzielibyśmy, że to pogoda i...
„Gdyby ktoś nie nagrał tego fragmentu, pewnie nikt by o tym nie mówił” – stwierdził jeden ze świadków. Mimo to temat wciąż jest omawiany w komentarzach. Pierwsze informacje pojawiły się w krótkich relacjach publikowanych w sieci. Zainteresowanie wzrosło, gdy zaczęto przytaczać wypowiedzi osób obecnych na miejscu. Według ich relacji przebieg wydarzenia był dość przewidywalny. „Każdy może interpretować to trochę inaczej.”








