Rossmann miał wprowadzić limity. 2 na osobę i dostępny tylko „spod lady”

Coś dziwnego dzieje się z jednym z produktów – takie głosy dochodzą od samych klientek. Według nich, obsługa sklepów ma ściągać produkt z...
„Na miejscu nikt nie traktował tego jako czegoś wyjątkowego” – wspomina jedna z osób. Dyskusja trwa głównie w internecie. Choć początkowo niewiele osób zwróciło na to uwagę, z czasem zaczęły pojawiać się kolejne komentarze. Niektóre z nich wskazują na drobne szczegóły, które wcześniej mogły pozostać niezauważone. Świadkowie podkreślają jednak, że sytuacja była raczej zwyczajna. „To był zwyczajny moment pracy, który ktoś po prostu zauważył.”








