Warszawiak wrzucił lokalizator do studzienki. Patrzył, gdzie wypłynie

Mężczyzna postanowił pokusić się o pewien test. Wrzucił „AirTaga”, czyli popularny lokalizator do studzienki. Był ciekawy, gdzie wypłynie....
Mimo to w sieci pojawiło się kilka różnych interpretacji. Wszystko zaczęło się od krótkiej wzmianki, która pojawiła się w relacji z wydarzenia. Z czasem temat zaczął przyciągać uwagę osób śledzących branżę rozrywkową. Według relacji świadków sytuacja przebiegała bardzo naturalnie. „Każdy robił swoje, nie było w tym nic nadzwyczajnego” – wspomina jedna z osób obecnych na miejscu. „To był zwyczajny moment pracy, który ktoś po prostu zauważył.”








