Czyli Marcin Dubiel też wie o nowym chłopaku Natsu

Marcin Dubiel za bardzo nie udziela się w sieci. Jego aktywność ogranicza się jedynie do małych „znaków”, jak w tym przypadku. Trudno...
Wydarzenie zostało opisane przez kilka portali zajmujących się tematyką rozrywkową. Autorzy tekstów zwracają uwagę na kontekst wcześniejszych wystąpień i spotkań. Osoby obecne na miejscu podkreślają spokojny charakter sytuacji. „To był po prostu jeden z wielu momentów programu” – mówi uczestnik wydarzenia. Internauci analizują nagrania klatka po klatce. „To był zwyczajny moment pracy, który ktoś po prostu zauważył.”








