w

Friz przeprosił Sylwestra Wardęgę? Youtuber z zaskakującą odpowiedzią

Fot. youtube.com/c/krulestwo | youtube.com/channel/UCkIwvE28idLCTxgLZ3VdBDQ

Sylwester Wardęga w związku z obecnością na konferencji udzielił wielu różnych wywiadów, w których przewijał się temat Friza, Ekipy i ich sytuacji.


Sylwester udzielił naprawdę wielu wywiadów i praktycznie w każdym był pytany o sytuację z Frizem. W większości rozmów nie powiedziano żadnych konkretów, natomiast rzeczywiście pojawiło się kilka ciekawych wątków.

Padło pytanie między innymi o “przeróbkę” Marcysi, jaką stworzył Wardęga na jednym ze swoich streamów:

Nie odzywał się Tromba wzorem Friza, że dostaniesz liścia?

Tromba chyba rozważniejszy jest, niż Friz. Ja tam nie robiłem nic złego, po prostu takiego mema, chodzi ci o tę Samarę Morgan, takie bardziej heheszki. Tromba myślę, że całkowicie rozumie konwencję mojego kanału i nie będzie robił spin, że “ale dlaczego się śmiejesz z mojej dziewczyny, wypłacę ci liścia”. Nie, to nie jest w stylu Tromby. Ale Tromba akurat by mógł, porównując do Friza. Jeżeli Tromba by pisał do Nitra, to jeszcze miałoby to ręce i nogi, a Friz, że chce liście wypłacać, to takie zabawne dosyć.

Friz przeprosił Wardęgę?

W tej samej rozmowie padło również konkretne pytanie o to, czy ktoś z Ekipy kontaktował się z Sylwestrem po tych ostatnich sytuacjach, Wardęga natomiast mówi, że nie może tego zdradzać. Youtuber w innym wywiadzie rozwinął, że:

(…) na pewno się boi konfrontacji ze mną, bo gdyby się nie bała, to by przyszła do psiakobusa i by ze mną pogadała. To, że się boi konfrontacji, to wiem i to z jej środowiska te informacje uzyskałem.

Trudno powiedzieć, czy chodzi tutaj o ten ostatni okres, czy może czas wrzucenia pierwszego filmu. W wywiadach pojawił się również wątek przeprosin. Wiadomo bowiem, że Friz napisał do Nitra, choć ten zdecydowanie nie uznał tego za przeprosiny. A jak to było z Wardęgą?

A ciebie przeprosił, bo Nitro właśnie mówił, że sobie chyba to wyjaśnili... – pada pytanie.

Nie, my to będziemy wyjaśniać w oktagonie po moim powrocie. – tu warto wspomnieć, że Sylwestra czeka spora przerwa od walk MMA w związku z operacją. – Wiesz, Friz ma tam jakieś pręty w kręgosłupie, Friz zawsze o tym mówił, ale mi się wydaje, że w boksie mógłby wystąpić, bo z tego co widzę, to on tam robi jakieś… skacze, wchodzi na jakieś skrzynki, więc to nie jest jakaś sprawa, że on ruszać się nie może. Wiadomo, w MMA coś by mogło mu się stać, ale w boksie, kto wie? A też mojego wzrostu.

Czyli chciałbyś takiej walki? – pyta dziennikarka.

Tak, ale wiadomo, on nie wystąpi, nie potrzebuje zarabiać w ten sposób, bo tam dobrze sobie radzą finansowo.

Wygląda na to, że sprawa ze strony Sylwestra jest jasna, chciałby zawalczyć z Frizem w boksie, choć zdaje sobie sprawę, że do tego prawdopodobnie nigdy nie dojdzie. Jeżeli chodzi o pozostałe wywiady, to pojawiają się w nich te same pytania i mniej więcej te same odpowiedzi.

  • Wardęga radzi, by Ekipa zatrudniła kogoś porządnego od PR.
  • Wydaje mu się, że trochę Wersow nie rozumie, o co mu chodzi.
  • Friz, pisząc do niego mógł, mieć po prostu gorszy dzień.

Friz napisał do mnie i do Nitra tego samego wieczoru. Nie wiem, co tam się działo, czy miał jakiś gorszy dzień, czy imprezował, nie mam pojęcia, ale tak jakoś wyszło, na pewno tego żałuje.

Sytuacja cały czas się zmienia i widać, że nawet Sylwester jest tym trochę zmęczony, ale trudno się dziwić – w każdym wywiadzie są te same wątki.