w

Gdy stream snajperzy na Twitchu denerwują nawet zwykłych graczy, czyli przeciętna gra xQc

Streamerzy naprawdę nie mają łatwego życia w grach, które nie mają zaimplementowanego żadnego systemu anty-snajperów.


xQc musi się niekiedy naprawdę mocno postarać, żeby czerpać jakąkolwiek przyjemność z gier sieciowych. W dużej ich części pojawiają się osoby, które na niego polują, utrudniając mu normalną rozgrywkę.

Dokładnie tak było i tym razem, choć co zabawne, stream-sniping zirytował nie tyle xQc, co zupełnie postronną osobę, która zaczęła wyzywać trolla.

Jak wygląda gra xQc?

Zazwyczaj scenariusz jest taki sam – xQc wchodzi do gry i już lobby zaczyna się puszczanie maksymalnie głośnej muzyki, przekleństw, n-wordów etc. Tak samo było i teraz. Streamer ledwo się zalogował, a już leciała maksymalnie nieprzyjemna muzyka.

xQc jest do tego jednak przyzwyczajony, alerty i donacje lecą u niego praktycznie co chwilę. Jakim cudem przy czymś takim gra? To pozostanie jego tajemnicą, choć kilkukrotnie mówił, że jego mózg po prostu to wycina. Normalni gracze nie mają takich umiejętności, więc wychodzi z tego niezły chaos (ściszcie telefony, albo słuchawki):

Po kilku sekundach słychać bardzo wyraźne:

“Shut the f*ck up!”

Nie jest to zabronione, ale maksymalnie irytujące. Dlatego wiele gier wprowadza coś, co jest nazywane “trybem streamera”. Sprawia on, że gracze są bardziej anonimowi, przez zmianę nicku, inny skin etc.