w

Kierowca F1 za bardzo wkręcił się w Twitch, zapominając o dziewczynie. Musiała kupić suba, by wejść do mieszkania

Charles Leclerc jeżdżący dla Ferrari ostatnio trochę za bardzo wkręcił się w symulatory na Twitchu.


Nie ważne, czy jest się małym streamerem League of Legends, czy znanym i popularnym kierowcą F1. Wszystkich twórców dotyczą dokładnie te same problemy. Przekonał się o tym Charles Leclerc, którego dziewczyna miała spore trudności z dostaniem się do mieszkania.

Sprytny sposób na wejście do mieszkania

Charles grał właśnie w symulator, kiedy na czacie pojawiła się wiadomość od jego dziewczyny, by ten łaskawie otworzył jej drzwi. Czekała pod nimi blisko pół godziny, bo kierowca nie odbierał telefonu.

Finalnie wpadła na doskonały pomysł i jednocześnie jedyny, który umożliwiał jej kontakt z chłopakiem. Wystarczyło napisać na czacie Twitcha – problemem było jednak ograniczenie go tylko dla osób z subskrypcją.

Dziewczyna wydała kilka dolarów, by finalnie jej wiadomość wyświetliła się tak samo kierowcy, jak i wszystkim innym.

Leclerc żałował tylko, że Charlotte kupiła subskrypcję tylko na miesiąc odpinając potem swoją kartę.