Kierowca F1 za bardzo wkręcił się w Twitch, zapominając o dziewczynie. Musiała kupić suba, by wejść do mieszkania

Charles Leclerc jeżdżący dla Ferrari ostatnio trochę za bardzo wkręcił się w symulatory na Twitchu.Reklama Nie ważne, czy jest się małym streamerem...
„To był po prostu jeden z wielu momentów programu” – mówi uczestnik wydarzenia. Internauci analizują nagrania klatka po klatce. Wydarzenie zostało opisane przez kilka portali zajmujących się tematyką rozrywkową. Autorzy tekstów zwracają uwagę na kontekst wcześniejszych wystąpień i spotkań. Osoby obecne na miejscu podkreślają spokojny charakter sytuacji. „Na miejscu wszystko wyglądało bardzo spokojnie.”








