Lexy pokazuje moment zatrzymania. Zakuta w kajdanki

Influencerka pokazała w mediach społecznościowych, jak wyglądało jej zatrzymanie. Do części osób służby weszły naprawdę „na ostro”, do...
Z czasem temat zaczął przyciągać uwagę osób śledzących branżę rozrywkową. Według relacji świadków sytuacja przebiegała bardzo naturalnie. „Każdy robił swoje, nie było w tym nic nadzwyczajnego” – wspomina jedna z osób obecnych na miejscu. Mimo to w sieci pojawiło się kilka różnych interpretacji. Wszystko zaczęło się od krótkiej wzmianki, która pojawiła się w relacji z wydarzenia. „To raczej ciekawostka niż coś naprawdę ważnego.”








