Tak wyglądał tajski masaż po powrocie Amadeusza na Twitch. Nawet „wpadka” z majtkami niewiele dała

Rozrywka

Reklama

Wiele osób naprawdę mocno czekało na ten powrót. Były zapowiadane „dymy”, a skończyło się na losowych osobach, które siedzą i gadają o jakichś kompletnie randomowych rzeczach.


Projektu, w którym Amadeusz Ferrari i Natan Marcoń wyjechali do Tajlandii, chyba nikomu nie trzeba przypominać. Całość powróciła teraz na Twitcha, choć wiele osób mocno się na tym zawiodło. Wszyscy liczyli, że powróci poprzedni klimat.

Złym znakiem dla fanów dymów był casting, w którym ludzie mogli się zgłaszać na uczestników. Stream został odpalony i…

Reklama

Wyszła raczej stypa

Reklama

Ludzie byli mocno podekscytowani, dwa dni wcześniej bowiem miały miejsce urodziny Amadeusza, na których dziewczyny zaliczyły kilka wpadek. W teorii może za to polecieć ban, ale już tyle razy to się zdarzało, że Twitch już nawet się tym specjalnie nie przejmuje (dziewczyna po lewej stronie):

Video

Podczas tego samego streama odbyła się także rozmowa Amadeusza z Jackiem Murańskim. Było więc obiecująco, bo z jednej strony dziewczyny wyzywające się z czatem, z drugiej rozmowy z Jackiem Murańskim. Jakoś się to kręciło.

Projekt na pewno jest mocno dofinansowany. Wszyscy mieszkają w domu obok Xayoo Industries (które niedługo się wyprowadzi). Wczoraj oficjalnie włączono transmisję już tego głównego projektu z zachęcającym tytułem:

Tyle że podczas streama nie działo się dosłownie nic, oprócz masażu pokazanego w rogu kamery:

Video

I tak to wygląda do tej pory. Dobrane w jakiś sposób osoby po prostu przebywają w dużym domu, rozmawiając między sobą, czasem pojawi się jakaś większa czy mniejsza spina i to wszystko.

Video

Zainteresowanie widzów widać gołym okiem, chociaż i tak ciekawe jest to, że siedzi tam stałe tysiąc osób.

Wiemy, że z pewnością dom odwiedzał Boxdel, więc coś tam się w tle szykuje, ale nie wiadomo co. Amadeusza praktycznie tam nie ma, Natana również. Sam Marcoń na czacie pisał, że nie został nawet zaproszony:

Po czym dodał, że w sobotę coś się będzie działo u niego lub u Amadeusza.

Na pewno nie jest to wszystko, co zaoferuje stream, ale na ten moment wygląda to dość dziwnie. Plany powstawały kilka dobrych tygodni, a obecnie trudno znaleźć powód, by faktycznie zainteresować się tą transmisją.

Reklama

Bądź na biężąco zaobserwuj oraz dołącz do naszej społeczności.

Czytaj więcej