w

Na Twitchu dostaniecie bana za to, co piszecie na Twitterze, czy Facebooku. Nowe zasady

Niedawno Twitch wprowadził “zasady dotyczące wrogiego zachowania i nękania”, dzisiaj poinformowano o kolejnych zmianach w polityce platformy.


Twitch ponownie zmienia swoją politykę. W skrócie będzie wyciągał konsekwencje za rzeczy, do jakich dochodziło także poza samą platformą. Wszystko po to, by, jak twierdzą twórcy, bardziej zadbać o dobro użytkowników.

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie:

“Nasze obecne zasady mówią, że w poważnych przypadkach udokumentowanych możliwymi do zweryfikowania dowodami możemy podjąć działania wobec użytkowników dopuszczających się wrogich zachowań lub nękania poza serwisem Twitch, a więc na portalach społecznościowych, w innych serwisach online, a nawet offline, jeżeli są one skierowane wobec członków społeczności serwisu Twitch.”

Z czego najważniejsze wydają się być ostatnie słowa. Wszystko to musi finalnie dotyczyć kogoś z Twitcha. Dla sprostowania – nie jest tak, że ktoś obrazi przykładowo gracza Fortnite i już otrzyma bana na Twitchu.

Jak to ma wyglądać?

Najlepiej tłumaczy to sam Twitch. Można to jednak skrócić, bo nie każdy będzie czytał ogromnej ściany tekstu. TTV chce wprowadzić kary dla osób, które zachowują się niepoprawnie poza Twitchem i jeżeli dotyczy to kogoś z platformy, czyli np. streamera, partnera lub widza, ktoś może to zgłosić.

“Nękanie w serwisie Twitch, a także poza serwisem Twitch. W takich sytuacjach będziemy brali pod uwagę możliwe do zweryfikowania zachowania lub wypowiedzi spoza serwisu związane z incydentem w serwisie Twitch. Przykład: jeśli rozpatrujemy zgłoszenie dotyczące nękania podczas transmisji na żywo, możemy również wziąć pod uwagę nękanie na Twitterze związane z tym incydentem lub będące jego kontynuacją. W większości przypadków właśnie tak działają nasze obecne zasady i nie ulegnie to” zmianie.

“(…) będziemy wyciągać konsekwencje wobec poważnych wykroczeń stanowiących istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa społeczności serwisu Twitch, nawet jeśli wykroczenia te miały miejsce w całości poza serwisem Twitch.”

“Reagowanie na niewłaściwe zachowania poza serwisem Twitch to nowatorskie podejście zarówno dla serwisu Twitch, jak i dla całej branży, ale jesteśmy przekonani (co potwierdzają Wasze głosy), że jest to konieczne.”

W przypadku poważnych naruszeń takich jak groźby i rzeczy, za które Google mogłoby uznać ten news jako nieodpowiedni dla reklamodawców, Twitch może powiadamiać zewnętrzną kancelarię.

“Aby zapewnić jak największą dokładność i efektywność rozpatrywania zgłoszeń, naszemu wewnętrznemu zespołowi będzie pomagać ceniony partner zewnętrzny.   Partner ten to doświadczona kancelaria prawnicza specjalizująca się w prowadzeniu niezależnych dochodzeń w miejscach pracy i na kampusach, w tym spraw dotyczących dyskryminacji lub napaści na tle seksualnym.”

Czyli jeżeli ktoś zrobi coś złego poza Twitchem, to może się spodziewać konsekwencji także na samym Twitchu. Jak to się finalnie skończy? Trudno powiedzieć, pomysł już teraz nie za bardzo podoba się streamerom, którzy po prostu będą bali się napisać coś obraźliwego na Twitterze.