w

Nikt nie chciał oglądać streamerki Twitch grającej na gitarze, więc znalazł się inny sposób na wybicie się

To jeden z tych przykładów, który pokazuje, jak Twitch zmieniał się w ciągu ostatnich lat i co najlepiej się sprzedaje.


Czy streamerom na Twitchu jest trudno się wybić? Jak najbardziej, o ile nie stawiają wszystkich kart na eksponowanie swojego wyglądu. Za dobry przykład może służyć dziewczyna, która 2 lata temu próbowała swoich sił streamując… Granie na gitarze.

Niestety szybko okazało się, że talent nie jest tym, co ludzie chcą oglądać. Widownia przez kilka miesięcy wynosiła więc około 200-300 osób.

Potem przyszedł nowy pomysł

Potem zaczęło się tzw. “viewers speed dating”, coś, co może kiedyś dojdzie również do Polski. Streamerka rozmawia ze swoimi widzami, natomiast trudno nie odnieść wrażenia, że ludzie oglądają to między innymi przez wzgląd na to, jak streamerka jest ubrana.

Podczas transmisji często pojawiają się tematy 18+, które ludzie bardzo lubią. Kontrowersja dobrze się sprzedaje, a content robią tak właściwie sami widzowie.

Efekty? Z 200-300 osób zrobiło się stałe 5-6 tysięcy i to w bardzo krótkim czasie. Widać dokładnie, że po przerwie nagle ludzie zaczęli przychodzić częściej i chętniej.

Czy to złe, albo dziwne? Raczej nie. Można się było spodziewać, że dziewczyna ubrana w konkretny sposób, poruszająca konkretne tematy w miarę szybko zyska popularność.