w

„Po masowej fali hejtu poddaje się”. A Maja Staśko wzięła to jako żarty z jej nieszczęścia

Na polskim Youtube dzieją się niekiedy dość dziwne sytuacje, to jedna z nich.


Ostatnio dość głośno było nie tylko o Mai Staśko, ale także o Kacprze Błońskim, który miał kilka wpadek – jeżdżenie zimą na letnich oponach, wchodzenie na lód mimo wyraźnych ostrzeżeń, akcja z babcią. Na pewno spłynęło na niego sporo krytyki.

Kacper postanowił na to wszystko odpowiedzieć, informując, że „hejterzy wygrali”, a sam youtuber się poddaje i wyjeżdża z Polski.

Ludzie autentycznie uznali, że to prawda i faktycznie youtuber wyjeżdża przez krytykę czy też hejt. Jest tam też komentarz Tromby – tak, tego Tromby.

Z jakiegoś powodu mało kto zerkał na starsze wpisy Kacpra, gdzie wprost pisze o nadchodzącym wyjeździe.

Maja Staśko aktywowana

O Mai i jej działalności pojawiło się już chyba wszystko, co miało się pojawić. Nie ma sensu ciągnąć tego wątku, bo wszyscy doskonale wiedzą, jak wygląda sytuacja. Co jednak ciekawe, Maja z jakiegoś powodu najwyraźniej uznała, że jest to „żart z jej nieszczęścia”.

Widać, że odpowiedziała na ten wpis Kacpra, natomiast obecnie nigdzie nie ma takiego tweeta – potencjalnie Maja go usunęła, gdy zorientowała się, że niekoniecznie ma rację.

Już abstrahując od tego napisu na czerwonym kolorze (według Mai chyba wszystko, co dzieje się w sieci z jakiegoś powodu, dotyczy jej), na dole pojawiła się odpowiedź:

Żarty z czyjegoś nieszczęścia są najśmieszniejsze, co? Jak bullying w szkole (…).

Jak Maja to połączyła z jej osobą? Tego nie wiadomo. Kanały commentary jeszcze dodają swoje trzy grosze na temat influencerki, ale ogólnie ludzie zaczynają o tym zapominać – omijać treści, jakie są związane z Mają.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka