w

Pobił rekord Jeden z dziesięciu. Teraz nie chce rozmawiać, a rodzina się denerwuje

Artur Baranowski – o tym nazwisku w ostatnich kilkudziesięciu godzinach jest naprawdę głośno za sprawą popularnego teleturnieju.


O Arturze nietrudno było usłyszeć w ostatnich kilkudziesięciu godzinach. Uczestnik ostatniego sezonu „Jeden z dziesięciu” zadziwił całą Polskę, bijąc rekord całego teleturnieju.

A przypomnijmy, że znany program emitowany jest od prawie 30 lat i jeszcze nigdy nie zdarzyło się nikomu uzyskać maksymalną ilość punktów. W końcu dokonał tego Artur Baranowski.

A teraz rodzina narzeka

Ostatni odcinek Jednego z dziesięciu zdecydowanie przejdzie do historii programu i w ogóle telewizji po tym, jak Artur Baranowski nie tylko pobił rekord, ale i uzyskał ich maksymalny wynik. Uczestnik ukończył grę bowiem z 803. punktami.

To właśnie z tego powodu zainteresowała się nim teraz cała Polska. I nic w tym dziwnego. Okazuje się jednak, że Artur niekoniecznie chce rozmawiać z mediami i udzielać wywiadów. A próbowały m.in. Wirtualne Media i Fakt.

W końcu jednak się udało dotrzeć do rodziny uczestnika, jednak raczej nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. W rozmowie z dziennikarzami Faktu ojciec Artura, Piotr Baranowski, odpowiedział, że rodzina jest naprawdę zmęczona sytuacją, mimo że minęły dopiero 2 dni od emisji odcinka.

„Mieszkamy tu spokojnie, cicho. A tu nagle wszyscy chcą rozmawiać z synem. On nie ma na to siły, nie jest przygotowany. Nikt by tego nie wytrzymał, człowiek by zwariował”

Jak jednak twierdzą, ilość gratulacji od znajomych i bliskich, telefonów i całe zainteresowanie mediów jest zbyt mocno przytłaczające dla zwykłej rodziny ze wsi. Na ten moment jednak nie wiadomo niestety, co o tym myśli sam Artur Baranowski, uczestnik nie chce bowiem udzielać wywiadów, a ojciec tłumaczy, że próbuje odpocząć. Być może jak już szum ucichnie, sam zdecyduje się na jakiś wywiad.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka