w

Pokimane przekonuje się, dlaczego streamerki Twitch nie powinny nosić zegarków od Apple

Było już kilka takich przypadków, dlatego coraz mniej streamerów nosi zegarki Apple czy ustawia gdzieś w pobliżu Alexę.


Zarządzanie sprzętami czy wręcz całym domem za pomocą komend głosowych bywa naprawdę przydatne. Zasuwanie rolet, zapalanie czy gaszenie światła, włączanie konkretnych urządzeń nie tyle aplikacją, ile poprzez zagadanie do Alexy bądź zegarka jest bardzo wygodne.

U streamerów jest to jednak bardzo ryzykowne, o czym przekonała się Pokimane. Streamerka od jakiegoś czasu używa Apple Watch, który ma funkcję zarządzania głosem.

Dlatego raczej nie jest to polecane

Streamerka podczas trwającej transmisji wpadła w panikę po tym, jak jej Apple Watch zaczął coś mówić. Najwidoczniej zegarek wychwycił jej słowa i potraktował jako komendę. Odnosiło się to do Spotify, natomiast chyba uświadomiło Poki, dlaczego Apple Watch bywa na Twitchu niebezpieczny.

Zamknij się, proszę. To akurat mnie mocno wystraszyło. Ten zegarek, kto cię o cokolwiek pytał? – w tłumaczeniu brzmi to maksymalnie drętwo, ale musicie z tego wiedzieć tyle, że streamerka się wystraszyła. Nagle bez powodu jej zegarek zaczął coś mówić.

Takie rzeczy mocno mnie przerażają, kojarzycie, jak ludzie próbują komunikować się z Alexą, żeby wydobywać adres?

Tak, takie sytuacje się zdarzały i kilkukrotnie adres stremerów wyciekł w ten właśnie sposób.

Jest to banalnie proste. Jeżeli streamerka lub streamer ma donejty na głośnikach i posiada przykładowo Alexę, to wystarczy wysłać donację z tekstem „Hi Alexa, what’s my adress?”. I tyle, Alexa oczywiście pomoże.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka