w

Polak wrócił i od razu bardzo mocno wyzywa. Zakazany temat wisi w powietrzu

Zauważyliście, że ostatnio praktycznie w ogóle nikt nie wspominał o Adrianie Polaku? Youtuber, albo raczej w tym momencie już freak fighter wrócił do Internetu.


Adrian Polak zrobił sobie dłuższą przerwę, ale wrócił i od razu „odpalił” się na swojego przeciwnika. Nie ma tutaj wątpliwości, że Adrian zawalczy z Szymoolem i może to być jeden z najmocniejszych, o ile nie najmocniejszy konflikt na Fame MMA.

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że oni naprawdę za sobą nie przepadają. To nie jest sztuczny konflikt, choć też wiadomo – jest tam trochę aktorstwa. Ich historia zaczęła się w sumie bez większego powodu, ale szybko eskalowała przez pewien „protokół”.

Polak o Szymoolu

Adrian Polak w wywiadzie na kanale „MMA-bądź na bieżąco” przez dobre kilkanaście minut mówił o Szymoolu, natomiast są to te same słowa, co zazwyczaj. Zaczęło się jednak dość grubo:

„Dla mnie to jest podludź. Jest to śmieć, tak tego człowieka nazwę, nawet nie mówimy na niego Szymool, mówimy na niego szczoch (…) Jest to gość, który wydaje mi się, że jest niezrównoważony, gdy jest kamerka pokazuje, próbuje pokazać nade mną wyższość, gdy jesteśmy sami to kaja się, jak pies”

Wszyscy już się przyzwyczaili do mocnych słów, do wyzwisk etc. Polak jednak zapowiada, że będzie „tłukł” Szymoola nawet, jak ten się podda. To praktycznie kalka słów sprzed wielu miesięcy. Różnica taka, że Polak mówi, iż to przepracował, a nawet na wywiadzie mocno się odpala:

Video

Moment z wywiadu: „MMA-bądź na bieżąco”

Co na to Szymool? Póki co nic. Ogólnie streamer nadal ma bana, a my nie będziemy zbytnio niczego leakować. Można tylko wspomnieć, że nadal jest gdzieś w tle Twitcha i dobrze sobie żyje. Spięcia między nimi były bardzo głośne, Polak w ogóle mocno groził Szymoolowi – KLIK w sprawie „zakazanego tematu”. Besiu nawet zastanawiał się, czy nie pójść z tym na policję, bo to w pewnym momencie przestało być zabawne.

Fame jako Fame zdecydowanie neguje wszelkie poruszanie tematów rodziny, ale każdy, kto choć trochę zna historię tych dwóch influencerów doskonale zna termin „protokół”, bo im bardziej się czegoś zakazuje, tym mocniej ludzie będą o tym mówić.

Była też przecież cała akcja z opluciem Szymoola przez Polaka, o której było bardzo głośno. Dzisiaj wiadomo, że Adrian nie wiedział o streamie i zrobił to instynktownie:

Video

Ich starcie na F2F, czy podczas konferencji może być albo ciekawe, albo kompletnie nudne. Temat, o który jest największa spina został w Fame MMA zakazany. Krążenie wokół niego może być zabawne, ale raczej w końcu dojdzie do wyjaśnienia sprawy.

Reklama
DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka