w

Polki zaczynają się denerwować na słowa Takefuna o kobietach z nadwagą. Pokazują te wpisy

Takefun w związku ze swoją rosnącą popularnością zwraca na swoje wpisy i wypowiedzi coraz większą uwagę.


Na Twitterze jest kilku streamerów czy też youtuberów, którzy lubią pisać o kobietach. Ich wpisy w mediach i wypowiedzi podczas transmisji często są klasycznymi przekoloryzowanymi baitami, ale nie wszyscy są w stanie zrozumieć konwencję kontrowersji. Szczególnie że każdy streamer ma swój klimat, swoje community, którego często ludzie zwyczajnie nie rozumieją.

Dlatego wpisy Takefuna znalazły się na jednej z popularniejszych grup na Facebooku, na której kobiety umawiają się, by zacząć zgłaszać youtubera. Czy to coś da? Raczej nie, bo TT nie bierze za bardzo pod uwagę “mass reportów”. Oprócz tego w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej klipów z Takefunem czy to na YT, czy TikToku.

Takefun o kobietach z nadwagą

Wpis, który znalazł się na Facebooku:

Po reakcjach widać, że raczej to bawi, niż smuci, w komentarzach podane są wpisy Takefuna z Twittera:

Oczywiście, to tylko jeden post na FB, który praktycznie niczego nie zmienia. Pod samymi wpisami też jest sporo różnych komentarzy, tak samo od kobiet, które mają do tego dystans, jak i tych, które kompletnie nie rozumieją, o co tutaj chodzi.

Trochę to przypomina akcję z “wielorybem” u Nitra, choć tam faktycznie wypowiadały się popularniejsze osoby. Tutaj to tylko grupa na FB, która zaczęła dzielić się wycinkami ze streamów i szykować zgłoszenia do Youtube.

Klip: WOWZA

Takefun jest obecnie bardzo popularnym streamerem. Klipy z jego udziałem z miejsca stają się viralami, w których bardzo łatwo coś przedstawić w złym lub przesadzonym świetle. Trzeba po prostu być na tych transmisjach, by wszystko zrozumieć – klimat, dyskusje, trochę podpuszczanie widowni, zachęcenie do dyskusji etc.

Na pewno nie można powiedzieć, że youtuber zajmuje się tylko i wyłącznie pisaniem o kobietach z nadwagą. Jego wypowiedzi wielokrotnie budziły naprawdę ciekawe dyskusje na YT czy Twitchu.

Wiemy, że informacje o tym dotarły do innych serwisów – zanim ktoś się zdecyduje o tym napisać, niech po prostu zapozna się z twórczością youtubera, a nie bazuje tylko wycinkach.