Streamer po Złotych Antosiach nie wiedział, że to się nagrywa

Jeden z polskich streamerów nie wiedział, że trwa transmisja. Przyszedł więc „załatwić towar”. Bywa i tak. To, że Robert Pasut krzyczy po...
W pierwszych komentarzach zwracano uwagę przede wszystkim na kontekst całej sytuacji oraz wcześniejsze wydarzenia. Osoby związane z produkcją podkreślają, że wszystko przebiegło zgodnie z planem. Jeden ze świadków przyznał: „Z zewnątrz wyglądało to zupełnie normalnie, dopiero później zaczęły pojawiać się różne interpretacje”. Internauci wymieniają się opiniami, choć większość komentarzy ma raczej spokojny i wyważony charakter. Informacja pojawiła się dość spokojnie i bez większego rozgłosu, jednak szybko zaczęła krążyć wśród obserwatorów branży rozrywkowej. „Trudno powiedzieć, dlaczego akurat ten fragment wzbudził zainteresowanie.”








