w

Takich nagrań od Mai Staśko musiała wysłuchiwać policja. Gimperowi też się dostało za tweeta

Kolejny dzień, kolejne wątki w sprawie związanej oryginalnie z Tajlandią, teraz już chyba najbardziej z Mają Staśko.


Co się dzisiaj działo? Maja była na policji, gdzie złożyła zeznania. Udostępniła nagrania rozmów z osobami, które do niej wydzwaniają. Na jej profilu znalazło się jedno z nich, które musiała odsłuchiwać policja.

Zeznania złożone, policja „zaczęła działać” cokolwiek to dla tej sprawy oznacza. Jeżeli ktoś był na tyle inteligentny, by robić to ze swojego numeru telefonu, to może się spodziewać wezwania do złożenia wyjaśnień.

Gimper i Maja Staśko

Oprócz tego na Twitterze swoje zdanie wyraził Gimper. Youtuber nagrał wczoraj odcinek, natomiast dzisiaj dodał:

Za co naturalnie oberwał.

Przy okazji ludzie wypominają, że youtuberom można w bardzo prosty sposób narobić problemów, nawet Gimperowi – mało kto mimo konkretnych wytycznych oznacza materiały sponsorowane. Gimper w najnowszym filmie używa sformowania „partner odcinka”, co jest niewystarczające w rozumieniu obecnie panujących przepisów. Nie oznacza także płatnej reklamy w swoim opisie. Jedno zgłoszenie i youtuber może mieć problemy, co pokazuje sytuacja z Andziaks.

Swoje trzy grosze dorzucał w tej sprawie także Wardęga, który rozmawiał z Mają. Jest tego jednak tak dużo, że trzeba po prostu oglądać całe klipy.

W wielkim skrócie, według Sylwestra youtuberka popełnia wiele błędów logicznych, nie jest w stanie przyznać się do tego, że w niektórych momentach przesadza. Maja odpowiada na to, że Sylwester przekręca, nie rozumie jej wypowiedzi etc.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka