w

Wyciek zdjęć i filmów polskiej streamerki/youtuberki. Nawet Nitro ocenia to jako pat*logię

W sieci pojawiły się zdjęcia i filmy, które raczej miały pozostać prywatne. Choć obserwując to uniwersum trudno stwierdzić to z pełnym przekonaniem.


Na polskim Youtube funkcjonuje kilka uniwersów, które mają swoją bardzo oddaną społeczność i aż dziwne, że przez lata ten jeden świat był po prostu w pewien sposób ignorowany. Nagłaśniał je tylko Mateusz Spysiński i dopiero teraz ludzie zaczynają się w ogóle o tym dowiadywać.

Dlaczego akurat teraz? Może chodzi tutaj o brak większych, a nawet i mniejszych dram? Nawet Konopski na swoim Twitterze wstawiał screeny z tym, jakie propozycje dostaje od TikTokerek, bo nic się w sumie w sieci nie dzieje:

Ela Gawin, jej wyciek i dziwne uniwersum

Ela Gawin to osoba, która w przestrzeni internetowej pozostaje pod radarem od wielu lat. Jak już ktoś o niej wspomina, to jest to albo Spysiński, albo ogólnopolskie, boomerskie media. Przykładowo Radio Zet pod koniec 2022 roku pisało:

Ale nikt jakoś szczególnie się nad tym nie rozwodził, trudno powiedzieć dlaczego. Teraz robi się o tym głośniej przez TikToki, jakie łapią natychmiastową popularność.

Mateusz nagrywał o tym wiele filmów, ale żaden inny youtuber nie podejmował tematu. W momencie, gdy wszyscy byli zaangażowani w to, czy Ferrari obraził Tajki, czy też nie, tutaj youtuberce zabierano dziecko, wyciekały jej zdjęcia etc. Jednocześnie youtuberka cały czas publikuje materiały, organizuje streamy.

Ma ona swoją społeczność, która skupia się głównie na Discordzie. Codziennie odbywają się tam rozmowy o youtuberce, jej rodzinie, całej sytuacji.

Jeżeli kompletnie nie wiecie, o co tutaj chodzi, to jesteście na etapie Nitra. Już abstrahując od jego całej historii, to jest to krótkie streszczenie dla osób, które kompletnie nie znają postaci Eli:

„Ja sobie myślę tak, że jeśli tutaj zamiast Pani Eli siedziałby Pan nie wiem, Pan Arek i Pan Arek miał córkę i jego f**t by latał po Internecie, albo jak tam nie wiem, p***ę liże, czy jak tam,  odbicie lustrzane sytuacji, która się dzieje tutaj, by walił dyktę, to myślę, że niektóre aktywistki twitterowe by się już kilka miesięcy temu zainteresowały, a tu się nikt tym nie interesuje. No nie wiem, dziwne to jest dla mnie.” – mówi Nitro.

Kilka dni temu zrobiło się o niej głośno nie przez zarzuty, czy odebranie dziecka, ale przez jej wyciek zdjęć. Boop śledzi wszystkie wycieki, więc i ten chcąc, czy nie, do nas dotarł.

Materiały te nie są trudne do znalezienia, ale raczej nie radzimy nawet ich szukać.

Co prawda tych przecieków pokazać nie można, ale Ela sama publikowała tego typu nagrania – KLIK.

Aż dziwne, że przez tak długi okres nikt w sumie nie zwracał uwagi na tę postać. Może wynika to ze średniej popularności, a może po prostu sam temat w sobie wymaga tyle researchu, że nikt nawet się nie podejmuje zrozumienia, jaka sytuacja tam panuje.

Powoli zaczynają się filmy na ten temat, gdyby nie TikTok i wyciek, to pewnie nikt by o tym nie wiedział.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka