w

Wyciek zdjęć Wersow przed i po operacji piersi, czyli jak ludzie uwierzyli w zdjęcie sprzed 2 lat

Wczoraj w sieci zrobiło się głośno o potencjalnym przecieku piersi Wersow.


W skrócie chodziło o to, że klinika przeprowadzająca operacje powiększania piersi miała wstawić zdjęcia influencerki. Miała, bo to nie ona. Takie plotki rozchodzą się w niesamowicie szybkim tempie. Zaczęło się prawdopodobnie od niewinnego wpisu na Wykopie, gdzie jeden z użytkowników w bardzo krótkim wpisie podesłał link do obrazka mającego być porównaniem “przed i po” operacji.

I tu się wszystko zaczęło. Sprawa przeszła przez Twittera, Facebooka, teraz pojawia się także na Twitchu. Zdjęcie pochodzi ze strony kliniki i przedstawia “wszystko”, oczywiście wersja ocenzrowana:

Sami dostaliśmy kilkadziesiąt wiadomości na ten temat. Ludzie zaczęli doszukiwać się podobieństw, różnic, ale dało się to szybciej zweryfikować.

Zdjęcie z 2019 roku

To zdjęcie prawdopodobnie pochodzi sprzed dwóch lat. Nie trzeba także zbyt wiele myśleć, by zauważyć, że osoba przedstawiona na nim nie ma żadnych tatuaży. Weronika musiałaby się pobawić w Quebo, by osiągnąć taki efekt.

Co prawda nazwę pliku można zmienić, ale nie było powodu, by to robić. Na stronie kliniki nazwa zdjęcia zawiera datę wgrania go na serwer. Tam pojawia się rok 2019.

uploads/2019/10/powiekszanie-piersi-2.jpg

Na swoich filmach Weronika kilkukrotnie była ustawiona frontem do kamery. Widać, że zdjęcia różnią się, chociażby pieprzykami. Sama data jest tylko dodatkowym potwierdzeniem.

https://youtu.be/sGMkZpPbXlE

Ludzie porównywali obojczyki w taki sposób, by jak najbardziej się to zgadzało. Wątpliwe jednak, by klinika wstawiała w ogóle takie zdjęcia, wiedząc, kogo operuje i jak mogłoby się to skończyć.

Nawet gdyby takie zdjęcia wyciekły, to w 2021 raczej nie byłoby to niesamowitym wydarzeniem. Operacja, jak wiele innych. Ludzie zapomnieliby o tym po kilku dniach.