To ostatni film, na którym był Stachu Jones. Nagrano go w kwietniu

Dzisiaj informowaliśmy o odejściu legendy polskiego internetu, Stanisława znanego jako Stachu Jones. Okazuje się, że nie tak dawno do internetu trafiło...
Informacja pojawiła się dość spokojnie i bez większego rozgłosu, jednak szybko zaczęła krążyć wśród obserwatorów branży rozrywkowej. W pierwszych komentarzach zwracano uwagę przede wszystkim na kontekst całej sytuacji oraz wcześniejsze wydarzenia. Osoby związane z produkcją podkreślają, że wszystko przebiegło zgodnie z planem. Jeden ze świadków przyznał: „Z zewnątrz wyglądało to zupełnie normalnie, dopiero później zaczęły pojawiać się różne interpretacje”. Internauci wymieniają się opiniami, choć większość komentarzy ma raczej spokojny i wyważony charakter. „To był zwyczajny moment pracy, który ktoś po prostu zauważył.”








