w

Gracze Valoranta chcą, aby Riot zapożyczył pewien element gry z CSGO. O co dokładnie chodzi?

Gracze Valoranta pozazdrościli społeczności CS:GO pewnego elementu gry. Z reguły jednak było zupełnie na odwrót.


Z reguły to gracze Counter-Strike’a: Global Offensive informują o tym, że chcieliby przenieść do FPS-a Valve niektóre elementy z Valoranta. Najczęściej wspomina się oczywiście o oprogramowaniu, które działa przeciw oszustom.

Tym razem jest jednak zdecydowanie inaczej, ponieważ to fani produkcji Riotu pozazdrościli czegoś poczciwemu CS-owi.

Graczom Valoranta chodzi o tryb retake’ów

W grudniu 2020 roku deweloperzy Valve zdecydowali się dodać do gry tryb retake. Ten był już sporo czasu wcześniej pożądany przez społeczność, zatem Gabe Newell i spółka wysłuchali wołań swoich graczy. Polega on na tym, że każda runda rozpoczyna się zaplantowaniem bomby, którą gracze TT oczywiście muszą obronić, natomiast gracze CT rozbroić.

Gracze Valoranta chcieliby zobaczyć coś podobnego w wykonaniu Riot Games. To naprawdę świetny sposób na trening, który wielu graczom może pozwolić na rozwój swoich umiejętności.

Może być używany jako narzędzie do doskonalenia umiejętności w grze lub zabawy w szybszym trybie gry. W przeciwieństwie do spike rush (ponieważ jest to bardziej tryb gry towarzyskiej, który wciąż jest wolniejszy) i eskalacji (która również przypomina bardziej „tryb gry towarzyskiej” ze względu na wrażenie „gun game”).

Według innych graczy tryb ten mógłby stać się nawet jednym z najpopularniejszych w Valorancie:

Zdecydowanie uważam, że tryb gry Retakes powinien zostać na stałe dodany do systemu gry. Wierzę, że będzie to jeden z najczęściej granych trybów gry w Valorancie. 

Trudno powiedzieć, czy deweloperzy rzeczywiście zdecydują się na dodanie tego trybu do Valoranta. Społeczności podoba się ten pomysł, lecz nie wiadomo, czy Riot tym razem wysłucha graczy. Być może wolą, aby użytkownicy skoncentrowali się na dotychczas wprowadzonych typach rozgrywki.