w

Wydawali na Valoranta po kilka tysięcy, by finalnie zostać zbanowanymi. Riot ponownie wziął się za bany

Dzisiaj przez Valoranta przeszła fala banów.


Riot cały czas walczy z nieuczciwymi graczami Valoranta. Co chwilę kolejne programy stają się wykrywalne, a przez grę przetaczają się fale banów.

Deweloperzy są na tyle sprytni, że przy wykryciu konkretnego oprogramowania nie banują cheaterów od razu, a czekają chwilę, by zebrało się ich jak najwięcej. Efekt? Stracone pieniądze i czas nieuczciwych graczy.

Riot ponownie zbanował cheaterów

Jak informuje oficjalne konto Vanguard’a, czyli antycheata Valoranta, przez grę przeszła ponownie fala banów. Philip Koskinas donosi, że w sumie to 3707 kont.

Może się wydawać, że to stosunkowo mało, natomiast efekty widać na serwerach Discord poświęconych oszukiwaniu.

Jak się okazuje, bany dotknęły również osób wydających na nowego FPS’a naprawdę dużo pieniędzy. Jedni potracili 200, inni po 500 dolarów.

Vanguard po pierwszych problemach zdaje się działać coraz lepiej. Nie ma już zbyt wiele osób, które na niego jakoś szczególnie narzekają. Żadne dane graczy nie wyciekły, komputery nie zostały zaszyfrowane, od premiery Valoranta tak naprawdę nic wielkiego się nie działo.