Ciężkie nagranie. Streamerka Twitch przyparta do ściany, gość wkładał jej ręce
Sytuacja bardzo przykra i trudna dla samej streamerki. Mężczyzna został już aresztowany, postawiono mu zarzuty napaści.
Wracanie po ciemku do domu bywa niekiedy naprawdę niebezpieczne. Przekonała się o tym streamerka Twitch, która transmitowała z Hong Kongu. Podczas IRL’a nie działo się nic szczególnego, aż do pewnego momentu.
Na streamie pojawił się mężczyzna, który śledził streamerkę. W pewnym momencie zaczął do niej mówić. Potem było tylko gorzej. Przyparł dziewczynę do ściany i jak sama streamerka później mówiła, zaczął wkładać jej ręce pod bluzkę.
Mężczyzna został aresztowany
Mężczyzna, który miał się tego dopuścić bardzo szybko został aresztowany. Postawiono mu zarzuty napaści. Nagranie z tego zajścia zostało obejrzane ponad 14 milionów razy.
Sytuacja rozeszła się bardzo mocno po Twitchu. Pojawiły się specjalne apele do kobiet z instrukcjami, co robić w takiej sytuacji.
Tego typu ataki zdarzają się na Twitchu rzadko, ale jednak mają miejsce. W sieci pojawiły się głosy, że całość została ustawiona, ale wówczas mężczyzna raczej nie zostałby aresztowany.
46-latek ma teraz bardzo duże kłopoty, bo oczywiście zostało to potraktowane niezwykle surowo. Szczególnie, że sprawa zrobiła się bardzo medialna. Cała społeczność Twitcha stanęła za streamerką, dzięki czemu udało się namierzyć mężczyznę w ciągu kilkunastu godzin.