w

Oficjalnie w CSGO nadchodzą nowe kary dla osób, które podglądają rywali na streamach

Kolejna afera CSGO po błędzie z kamerą trenera. Tym razem chodzi o stream sniping.


Odkąd odkryto błąd trenerski w Counter-Strike’u: Global Offensive cała branża zawrzała na ten temat. W sprawę zaangażowanych jest mnóstwo znanych i cenionych na całym świecie, utalentowanych trenerów.

Po tym, jak ESIC ogłosiło, że 37 trenerów zostało złapanych na używaniu błędu, komisarz organizacji, Ian Smith, ujawnił, iż niebawem mogą mieć miejsce kolejne zakazy z zupełnie innego powodu.

ESIC zamierza się częściowo skupić na stream snipingu

Wygląda na to, że cześć prac ESIC ma zostać przesunięta w kierunku stream snipingu. Stało się to głównym problemem od czasu przeniesienia lig do Internetu z powodu trwającego globalnego kryzysu zdrowotnego.

Gracze, w związku z sytuacją, nie są bezpośrednio kontrolowani przez administratorów i mogą podejrzeć sytuację na transmisji ze spotkania, mimo, iż te jest opóźnione.

Ian Smith wypowiedział się w tej sprawie:

Mamy doskonale uzasadnione merytorycznie raporty, dotyczące stream snipingu. Nie będę wdawać się w zbyt wiele szczegółów, ponieważ zamierzam wyjaśnić to wszystko w jednym wydaniu, ale to naprawdę poważna sprawa. Wiem, jakie informacje można uzyskać ze streama, biorąc pod uwagę ograniczenie opóźnieniem między działaniem w czasie rzeczywistym a transmisją. Mimo to, jest tam kilka przydatnych informacji, a do tego jest to niezgodne z zasadami. Nie chodzi o to, jak bardzo oszukujesz, ale jest to niezgodne z przepisami. Niestety okazało się, że wiele osób było na streamie – zawodnicy i trenerzy. Mamy więc coś do powiedzenia na ten temat.

Póki co, nie wiadomo, kiedy ESIC postanowi opublikować więcej danych na ten temat. Wszystko wskazuje na to, że będzie to kolejna sprawa, w którą zamieszane będą wielkie nazwiska z całego świata.

DołączObserwuj
Więcej z Counter Strike