w

Snax pokazuje, jak świetnie działa CSGO. Kule przechodzą przez przeciwnika nie zadając mu obrażeń

CS:GO polega praktycznie tylko na rywalizacji. To dlatego takie błędy irytują o wiele bardziej, niż przykładowo w Fortnite.


CS:GO zdecydowanie nie jest grą pozbawioną błędów. Najlepiej udowadnia to przykładowo Snax, który wczoraj postanowił przeanalizować kilka konkretnych sytuacji. Szybko okazało się, że CS w niektórych przypadkach nie zalicza obrażeń.

Podobne problemy miało wiele różnych gier sieciowych, tak samo jak Valorant, PUBG lub Fortnite, także zdecydowanie nie jest to jakiś ewenement. Pozostaje pytanie, czy Valve o tym wie i nad tym pracuje.

“Kule po dziurach” na ścianie

Cytując klasyka, na ścianie za przeciwnikiem zostawały kule po dziurach, które ewidentnie wskazywały, że gracz powinien otrzymać obrażenia.

Druga sytuacja jeszcze lepiej pokazuje, w czym rzecz. Nie wydaje się, że chodzi tutaj stricte o rozrzut.

Jest cała masa czynników, które mogą wpływać na takie, a nie inne zachowanie się kul, które nie zadają obrażeń, a raczej ich trafienie nie kończy się likwidacją przeciwnika. Pozostaje tylko kwestia tego, czy Valve ma świadomość tego, że w kodzie sieciowym coś może być nieco zepsute.