w

Za co rodzice tak bardzo nie lubią Ninjy, który był kiedyś najpopularniejszym streamerem Fortnite?

Fanpage Grupa

Ninja ostatnio udzielił wywiadu i wypowiedział się na Twitterze odnośnie kilku rzeczy, które nie spodobały się niektórym rodzicom graczy.


Ninja był swego czasu najpopularniejszym streamerem na Twitchu. Większość nadal kojarzy go z Fortnite, choć w produkcję Epic Games gra ostatnio raczej rzadko. W styczniu Fortnite zajmowało tylko 6% wszystkich transmisji Ninjy.

Skąd wokół streamera wzięły się w ogóle kontrowersje, które kilka dni temu sprawiły, że jego przeciwnicy, ale też i zwolennicy tak bardzo zaczęli się udzielać na Twitterze?

Co się stało u Ninjy?

Tyler pojawił się jakiś czas temu w wywiadzie dla New York Times, gdzie wspomniał, że rodzice mają ogromny wpływ na toksyczność dzieci w grach i ogólnie Internecie.

“Mówią, co chcą, i uchodzi im to na sucho. Mają całkowitą anonimowość… To jest do bani, że są dzieci, które potrafią mówić rasistowskie rzeczy, są niesamowicie agresywne i odnoszą się w Internecie w obraźliwy sposób do kobiet, nie ponosząc żadnych konsekwencji.”

Ninja uważa, że to rodzice mają największy wpływ na dzieci i to właśnie oni powinni bardziej zainteresować się tym, co piszą ich dzieci na streamach czy w grach.

“Wszystko sprowadza się do rodzicielstwa” – słyszymy. “Chcesz wiedzieć, kim jest twoje dziecko? Słuchaj go, kiedy gra w gry i jest przekonany, że tego nie słyszysz.”

Ludzie od razu wytknęli Ninjy, że na swoich transmisjach sam jest toksyczny. Ponownie ostatnie nagrania z Valoranta zyskały na popularności.

To wszystko sprawiło, że Tyler raz jeszcze musiał wyjaśniać swoje stanowisko na Twitterze.

Społeczność podzieliła się wówczas na dwa obozy. Jedni chwalili i popierali Ninję w tym, co mówi, drudzy zaś krytykowali go za wspominanie o rzeczach, o których rzekomo nie ma pojęcia. Podobno pojawiło się około 60 tysięcy wpisów na ten temat w zaledwie 24 godziny.

W temacie pojawiła się też Jessica, która wprost napisała, że Ninja wbrew pozorom porusza takie rzeczy na swoich transmisjach i wcale nie jest tak, że kompletnie odcina się od problemów dotyczących np. rasizmu.

Chodziło mu o to, że rodzice powinni bardziej przywiązywać uwagę do tego, co piszą ich dzieci w Internecie, na streamach i w grach. Tymczasem wiele osób zrozumiało to tak, jakby kompletnie nie chciał poruszać tego tematu i starał się go unikać.

Co ogólnie dzieje się z Ninją? Mówiąc krótko – nic wielkiego. Wrócił na dobre na Twitcha, ogląda go całkiem sporo osób, choć średnia wyraźnie spadła na przestrzeni ostatnich tygodni. To natomiast może być tylko kwestią czasu, aż większość zapomni o sprawie i wróci do oglądania jego transmisji.