w

Największy stalker streamerki Twitch aresztowany. Jego historia jest abstrakcyjna i wręcz nie do uwierzenia

Większość osób powiązanych z Twitchem będzie pewnie kojarzyć Amouranth, streamerkę, która wybiła się na wielu dziwnych, niecodziennych ruchach.


Amouranth kojarzona jest przede wszystkim z basenami, ale w USA również ze stalkerem, który śledził ją od dłuższego czasu. Mężczyzna mieszkał w Estonii i w pewnym momencie postanowił sprzedać wszystko, co ma i pojechać przez Europę do streamerki.

Po co? Dobre pytanie. Mężczyzna zatrzymał się obok domu Amouranth i dzień w dzień streamował. Początkowo dla 0 widzów, ale jego sprawa zaczynała się robić coraz poważniejsza, więc ludzie z ciekawości wchodzili na stream.

Próba włamania i aresztowanie

Amouranth była na tyle przerażona, że wynajęła uzbrojoną po zęby ochronę. I wygląda na to, że dobrze zrobiła. Mężczyzna próbował się bowiem włamać do jej mieszkania. Cały wpis na ten temat znajduje się na Twitterze, natomiast po kolei. Mężczyzna pochodził z Estonii:

Sprzedał wszystko, co miał, żeby tylko być obok streamerki. Oczywiście ta nie chciała żadnego kontaktu. W tym momencie wszystko zaczęło być niebezpieczne. Do tej pory stalker przychodził na streamy i pisał do Amouranth dziwne wiadomości. Potem poinformował o swojej przeprowadzce.

Stalker wysyłał jej swoje zdjęcia, oczywiście nagie.

Dalej to już samo włamanie, a raczej jego próba. Streamerka zatrudniła firmę ochroniarską, która pilnowała jej bezpieczeństwa. Kilka mocno uzbrojonych osób było gotowych na przywitanie nieproszonego gościa. Ktoś, kto również był zatrudniony, miał za zadanie oglądanie streama stalkera.

Mężczyzna majaczył, mówiąc, że wie, iż robi źle, ale musi to zrobić i iść do domu Amouranth. W tym momencie streamerka zadzwoniła po policję, natomiast miała być ponoć zbywana, więc wszystko to trwało ponad pół godziny.

Finalnie stalker uderzał w drzwi, okna, ostatnia informacja o nim była taka, że został aresztowany. Streamerka potem udzielała kilku informacji na streamach, ale wspominała, że nie może mówić o tym zbyt wiele ze względu na dobro sprawy.