w

Epic wróciło do czegoś, co pamiętają tylko najstarsi gracze Fortnite. Społeczność zachwycona

Fanpage Grupa

Epic w przeszłości tworzyło kilka rzeczy, które w rezultacie porzucono. Teraz studio powróciło do swojego konceptu sprzed wielu lat.


Pewnie wszyscy weterani Fortnite kojarzą, że kiedyś Epic znacznie częściej i chętniej komunikowało się ze społecznością. Te dwa lata temu, jeszcze jako Fortnite Polska, w zasadzie codziennie pisaliśmy o tym, że Epic komuś odpowiedziało, kogoś pochwaliło, coś skomentowało.

Z czasem to praktycznie kompletnie zanikło. Nadal pojawiają się małe odpowiedzi, ale praktycznie nigdy nie dotyczą one nowości w Fortnite, czy zmian balansu etc. Wszystko to doprowadziło do całkowitego zrezygnowania z publikowania patchnotes.

Epic wraca do komunikacji?

Od kilku tygodni, a w zasadzie miesięcy, Epic publikuje małe opisy aktualizacji. Na Twitterze kilka godzin przed aktualizacjami pojawiają się krótkie wpisy odnośnie tego, co zostanie wprowadzone. I choć nie wzbudzało to większych emocji, to było dobrą prognozą, że może coś się w przyszłości zmieni.

Teraz Epic przy okazji ostatniej broni wróciło do czegoś, co pamiętają tylko OG gracze i to naprawdę tylko niektórzy. Kojarzycie, że Epic kiedyś, dawno temu, publikowało filmiki z opisem nowości? Niektórzy teraz pewnie złapali się za głowę, w końcu to był 2017 rok. Zdziwicie się jeszcze bardziej, jak pokażemy Wam najnowszy filmik Epic odnośnie wprowadzonej ostatnio broni.

Tak, to filmik od studia opowiadający o nowej broni. Deweloperzy nie robili tego od kilku dobrych lat i to głónie z tego powodu społeczność zareagowała w tak optymistyczny sposób, co zauważyć można po komentarzach.

Możliwe, że tym samym wracają nie tylko filmy, ale także aktualizacje zawartości. Są to mniejsze aktualizacje, które dodają przykładowo jedną nową broń i nic poza tym. Cykl Fortnite przez lata wyglądał tak samo:

  • Aktualizacja
  • Aktualizacja zawartości po tygodniu
  • Aktualizacja
  • Aktualizacja zawartości po tygodniu

Póki co trudno powiedzieć, czy to faktycznie wraca, ale filmik jest naprawdę dobrą zapowiedzią na przyszłość.