w ,

Nervarien o najdziwniejszej swojej sytuacji. Co się stało, gdy ktoś wystalkował jego adres?

https://youtu.be/8D_no7blqHc

Nervarien to jeden ze zdecydowanie najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych streamerów League of Legends. Podczas jednej z rozmów opowiedział o swojej najdziwniejszej sytuacji, która mu się przytrafiła.


Popularne osoby często muszą się zmagać z dziwnymi sytuacjami, które dotykają je w najmniej oczekiwanym momencie. Nervarien podczas wywiadu na kanale Interpersonalny opowiedział trochę o swojej najdziwniejszej historii.

Nervarien jest twórcą, który raczej bardzo mocno oddziela tę strefę prywatną od tego, co pokazuje na streamach. W zasadzie wiadomo o nim stosunkowo niewiele, gdy popatrzy się na innych streamerów. I to właśnie na tę prywatność ktoś próbował mocno wpłynąć.

Gdy wyciekł adres Nervariena

Prowadzący wywiad zapytał streamera, czy kiedykolwiek w jego karierze zdarzyło się coś negatywnego. Nervarien odpowiedział, że w sumie to miał jedną taką sytuację, gdy ktoś odnalazł jego adres.

Raz miałem sytuację, to było już parę lat temu, że ktoś mi wysłał dokładny adres mój i co z tym robimy? Ja mówię, co z tym robimy i nie odpisałem po prostu. Ale to było no, 4 lata temu czy coś takiego.

A zestresowało Cię to?

No dostałem tego maila i tak mówię, myślałem, że to jakiś kurier czy coś takiego.

Nervarien wspomina, że było to dla niego bardziej dziwne, niż stresujące. Do dzisiaj nie wie, o co dokładnie z tym chodziło. Streamer zawsze chronił tego typu dane, gdyż lubi po prostu swoją prywatność. Najprawdopodobniej był to jeden z kurierów, który wcześniej rozpoznał popularnego gracza LoLa i wpadł na pomysł, by nieco go wystraszyć.

Adresy Youtuberów i Streamerów zawsze były jedną z najpilniej strzeżonych rzeczy. Wszyscy pamiętają, jak wyciekały adresy patostreamerów, gdzie potem działy się naprawdę dziwne akcje pod ich oknami, zamawianie sprzętu, pizzy etc.

W tej sytuacji ktoś najwidoczniej uznał, że będzie w stanie nieco zaszantażować Nervariena, jednak nic z tego nie wyszło, bo ten po prostu nie odpisał.