w

Riot przyznaje się do zarzutów w kwestii skinów. Kolejne skórki mają być już bardziej przemyślane pod tym względem

Za sprawą Setta w świecie League of Legends wybuchła pewna dyskusja na temat przedmiotów kosmetycznych.


Wraz z ujawnieniem skórki do najnowszego bohatera w League of Legends wiele osób pisało wprost, że skiny w LoLu idą w złą stronę. Głównie chodziło o to, że patrząc na skórkę ciężko było w ogóle poznać, do jakiego bohatera jest ona przeznaczona.

Uwidoczniło się to szczególnie przy Secie, który otrzymał skina kompletnie zmieniającego nie tylko wygląd bohatera, ale cały kształt jego modelu.

Skin nie bardzo przypomina samego Setta. Osoby, które pierwszy raz widziały tę skórkę nie były w stanie powiedzieć, do jakiego bohatera jest ona przeznaczona.

Zmiana w skórkach

Riot po kilku tygodniach ustosunkował się do tego stwierdzając, że faktycznie być może powinni to lepiej przemyśleć. W ostatnich wiadomościach od twórców, jeden z pracowników wspomina, że faktycznie w ostatnich przypadkach nie zawsze skórki były oczywistym przedstawieniem bohaterów.

Nowe skórki nie zmieniają sylwetki postaci tak bardzo, jak kilka ostatnich przypadków.

To zdecydowanie dobra wiadomość, która uspokoi społeczność. Przypomnijmy, że Riot w 2020 roku planuje wypuścić w sumie ponad 120 skinów. Przy takiej liczbie było spore podejrzenie, że przedmioty kosmetyczne mogą być coraz dziwniejsze. Riot uspokaja, że będzie trzymać rękę na pulsie i wziął sobie słowa graczy do serca.

DołączObserwuj
Więcej z League of Legends