w

Riot zapłaci 10 milionów dolarów za dyskryminowanie kobiet, niższe płace i olewanie ich pomysłów

Riot Games, czyli deweloper League of Legends, musi zapłacić ponad 10 milionów dolarów byłym pracownicom studia.


Pomiędzy pracownikami, a studiem doszło w końcu do kompromisu. Przypomnijmy, że sprawa ciągnie się już od dobrego roku. Riot Games zostało pozwane za dyskryminację kobiet wewnątrz firmy. Teraz obie strony doszły do porozumienia, za sprawą którego Riot ma wypłacić pracownicom 10 milionów dolarów.

Pracownice miały mieć ogromne problemy w Riocie, które skończyły się ostatecznie masowymi odejściami ze studia i protestami wewnątrz firmy.

10 milionów dolarów ugody

Ponad rok temu było bardzo głośno o wielkim pozwie względem wydawcy League of Legeds. Firma została oskarżona o dyskryminację kobiet, a jedna osoba (nieoficjalnie) nawet o molestowanie. Dodatkowymi zarzutami było to, że podobno w firmie kobiety miały niższe prawa. Ich prośby o awans były odrzucane, wypłaty mniejsze, a ich propozycje olewane.

Sytuacja była naprawdę napięta i ostatecznie ma swój finał. Wygląda na to, że część oskarżeń faktycznie była prawdziwa. Tak przynajmniej oceniają prawnicy Riotu, którzy poszli na ugodę. W sumie studio zapłaci 10 milionów dolarów.

W sierpniu tego roku sąd uznał ostatecznie, że faktycznie w Riocie dochodziło do dyskryminacji. W sumie chodziło o około 1000 osób, które miały doświadczać codziennych problemów w pracy. Jak informuje Los Angeles Times, że podpisano ugodę, na mocy której Riot zdecydował się wypłacić 10 milionów dolarów.

Wysokość odszkodowania, jakie dostaną konkretne osoby jest uzależniona od ich pozycji. Wiele pracownic już opuściło Riot, dlatego będzie brany też czas, przez jaki dane osoby pracowały.

Sprawa zakończyła się w sierpniu tego roku, kiedy to kalifornijski sąd uznał, iż w firmie faktycznie doszło do dyskryminacji na tle płciowym, jednak nie podano wtedy szczegółów ugody. Wczoraj na łamach New York Timesa ukazał się krótka notka dotycząca całej sprawy – wynika z niej, że Riot Games musi wypłacić 10 milionów dolarów około 1000 kobiet, które były zatrudnione w firmie od listopada 2014 roku. Kwota odszkodowania będzie uzależniona między innymi od stanowiska czy formy zatrudnienia.