Kilka tysięcy ludzi oglądało, jak jeden polski streamer robi coś takiego drugiemu podczas snu

Wiele osób uważa, że to już mocna przesada. Dymy dymami, ale wylewanie na kumpla moczu, czy plucie na niego ku uciesze widzów jest dość wątpliwym...
Choć początkowo niewiele osób zwróciło na to uwagę, z czasem zaczęły pojawiać się kolejne komentarze. Niektóre z nich wskazują na drobne szczegóły, które wcześniej mogły pozostać niezauważone. Świadkowie podkreślają jednak, że sytuacja była raczej zwyczajna. „Na miejscu nikt nie traktował tego jako czegoś wyjątkowego” – wspomina jedna z osób. Dyskusja trwa głównie w internecie. „To raczej ciekawostka niż coś naprawdę ważnego.”








