w

Wardęga wkurzył się na Dubiela za tę akcję na Fame MMA. Z resztą Robert Pasut też na to narzekał

Sylwester odpalił wczoraj streama, na którym wspomniał o sytuacji, w której stracił dostęp do szatni.


Można powiedzieć, że Kongo TV zapoczątkowało coś, co raczej będzie już standardem na galach pokroju Fame MMA. Chodzi tutaj o transmisje prowadzone w trakcie w trwania wydarzenia lub przed jego rozpoczęciem.

Medusa i Dubiel chodzili z kamerami live po miejscu, w którym organizowane było Fame MMA. Pokazywali od zaplecza, jak wyglądają przygotowania, próby, testy. Pojawiali się także w szatniach przed walkami. Warto wspomnieć, że bliźniaczego streama miał również Boxdel.

Wardęga zły na Dubiela

Oczywiście nie wszystkim się to podobało. Co ciekawe, wątek nagrywania dotknął także Sylwestra Wardęgi. Marcin miał mieć do niego problem o to, że Sylwester nagrywa, choć sam wszędzie chodził z kamerą. Jak słyszymy, po około 10 minutach od spięcia między youtuberami Wardega stracił możliwość wchodzenia do szatni.

Robert Pasut narzekał z kolei na to, że nie mógł się skupić przed walką. Zostało to ujęte w jednym z wywiadów:

Medusa to oglądał i komentował, że Pasut nie widział w tym nic złego, wręcz sam podchodził do kamery. Jak widać, z perspektywy innych youtuberów wyglądało to kompletnie inaczej. Takie transmisje według Wardęgi przełożyły się pozytywnie na PPV, więc zapewne będą kontynuowane.

DołączObserwuj
Więcej z Rozrywka