w

Nowym trybem w Valorancie będzie prawdopodobnie “Spike Rush”. Wszystko, co o nim wiadomo

Wygląda na to, że ostatecznie poznaliśmy tryb, który jako następny pojawi się w Valorancie.


Wczoraj Riot oficjalnie potwierdził, że do Valoranta nadchodzi nowy tryb gry. Wiadomo było, że nie chodzi tutaj o TDM, ani DM (Team Deathmatch/Deathmach). Choć deweloperzy są nim zainteresowani i trwają nad nim prace, to nie on wejdzie razem z premierą.

Okazuje się, że 2 czerwca oprócz nowej postaci oraz nowej mapy zobaczymy prawdopodobnie “Spike Rush”.

Spike Rush w Valorancie

Stali czytelnicy nie będą zaskoczeni, że jest to inna nazwa tzw. “Orbs”, o którym wspominaliśmy już kilkukrotnie. Mecze według nowych przecieków mają trwać 8-12 minut, a cała zabawa będzie polegała na zbieraniu kul, dających rożne bonusy. Postacie mają też domyślnie poruszać się szybciej, niż normalnie.

Tryb do tej pory był znany jako “QuickBomb”, potem “Orbs”, dzisiaj jest to Spike Rush. Wiadomo o nim stosunkowo niewiele. Wiemy, że na mapie będą rozmieszczone kule dające różne bonusy, jak prędkość poruszania się, odnowienie zdrowia etc.

I choć cały rdzeń rozgrywki jest znany, to nie wiadomo w sumie najważniejszego. Jaki będzie cel rozgrywki. Czy nadal chodzi tutaj o podkładanie Spike’a, czy jednak o coś innego. Na pewno sam Spike będzie tu występował, na co wskazuje oczywiście nazwa trybu.

Ma to być coś innego, niezbyt kompetytywnego. Coś, co może zostać rozegrane jako mecz rozgrzewkowy, albo przerwa po prostu pomiędzy normalnym podkładaniem ładunku.

Nie wiadomo jednocześnie, czy kule będą tymi samymi, co w normalnym trybie. Nie ma co do tego żadnego potwierdzenia.